wolnoscSłowo „wolność” oraz jej przedstawienia artystyczne, pojawiają się często w symbolach państwowych. Tak na przykład mamy Statuę Wolności, czy też francuskie motto narodowe: Liberté, égalité, fraternité. Polskie święto narodowe także odnosi się do wolności, chodź w swojej nazwie nie pozostawia złudzeń, co do tego o jaką wolność chodzi. Niepodległość dotyczy, bowiem niezależności państwa od formalnego wpływu innych jednostek politycznych. Odzyskanie wolności jest dla nas zrozumiałe. Podobnie stwierdzenie: „wolny kraj”, którego oczywistości przywodzi wręcz na myśl formę związku frazeologicznego. Jaki związek jednak ma wolność kraju z wolnością metafizyczną.

Wydaje się, że wolność nie jest pojęciem tak transparentnym i oczywistym jak mogłoby się nam wydawać. Jej obecność w wielu różnych kontekstach, budzi wątpliwości czy dobrze rozumiemy jej istotę.

Zastanawiali się nad tym problemem filozofowie każdej epoki i, jak podkreśla polska komentatorka Hannah Arendt, dopiero wymiar filozoficzny przekracza płytkość i wąskość, a zatem naiwność indywidualnego doświadczenia”[1]. Sama autorka Woli rozpoczyna swoje rozważania od uwagi, że ze względu na nieuchwytność i rozbieżności pojawiające się w filozofii wolności od starożytności począwszy, łatwiej jest mówić o historii filozofii, niż o samej filozofii tego pojęcia.

Jak trudnym pojęciem jest wolność odkrywa już św. Augustyn. Jego słynne zdanie: „Jeżeli z konieczności muszę chcieć, dlaczego w ogóle mówię o woli?”[2]. Szczególnie dotkliwym paradoksem, z którym zmierzyć się musi filozof chrześcijański jest kwestia wszechmocy Boga i wolnej woli człowieka. Wydaje się, że temu nierozwiązywalnemu problemowi Augustyn przypisuje pewną boską przypadłość. Pisze on, że Bóg: „bardziej się raduje jednym grzesznikiem pokutującym niż dziewięćdziesięcioma dziewięcioma sprawiedliwymi, którzy pokuty nie potrzebują”[3]. Czy nie jest zatem tak, że Bóg cieszy się wtedy, gdy człowiek korzysta z ofiarowanej mu przez niego samego wolności woli? Czy nie faworyzuje to wolnego wyboru? W gruncie rzeczy wybór, który cieszy Boga, według przykładu Augustyna, to wybór powodowany zrozumieniem konieczności. W ten sposób podjął temat wolności Spinoza, który skonstatował, że wolność to świadomość obowiązującej przyczynowości i uleganie jej. Wolność woli uważał za iluzję, której ulega człowiek, gdyż nie rozumie skomplikowanych zależności, nieprzejrzystego systemu.

Podobnie komentuje wolną wolę Fryderyk Nietzsche, nazywając „doktrynę woli najfatalniejszym fałszerstwem w dziejach psychologii wymyślonym po to tylko, by służyło za narzędzie kary”[4]. Wolność wyboru jest iluzją, która jest źródłem poczucia tryumfu, jeżeli decyzja pokrywa się z późniejszym działaniem. Nie jest to nic innego jak ułuda, której bezsilność może przełamać tylko nadczłowiek, czyli istota, która w bezsensownym świecie potrafi żyć dalej[5].

Współczesne podsumowanie filozoficznego wątpienia w istotę i istnienie wolności dokonuje Gilbert Ryle, dla którego wola – jak komentuje Hannah Arendt – jest „«sztucznym pojęciem», któremu nie odpowiada nic, co istnieje, czy kiedykolwiek istniało, a które stwarza jedynie bezużyteczne zagadki – podobnie jak wiele innych metafizycznych błędów”[6].

Poszukując na własną rękę tropów wolności w kulturze, musimy skonstatować, że wolność wydaje się być nieosiągalna. Archetypiczna opowieść o ukrzyżowanym Chrystusie uczy nas, że śmierć przez tortury i upokorzenia jest źródłem powszechnej wolności: „umarł na krzyżu dla naszego zbawienia”. A zatem zniewolenie, które gwarantuje wybawienie. Ta przewrotność i nieuchwytność wolności wielokrotnie została zilustrowana. Nie tylko biblijne obrazy odzwierciedlają problem z wolnością. Przedstawia go także, między innymi, mit o Ikarze, z którego dowiadujemy się, że marzenie Dedala zostało zniweczone przez bezmyślność jego syna Ikara, który wbrew zakazom ojca leciał zbyt blisko słońca. Rozumiemy poprzez ten mit, iż wolność to kondycja człowieka, wymagająca odpowiedzialności. Rozumieć swoją wolność, to szansa na bycie wolnym. Ikar z niej nie skorzystał.

 

Chcę nie chcieć

Trudności, jakie stwarza wolność, to nie tylko problemy z jej zdefiniowaniem, ale przede wszystkim z jej realizowaniem. Erich Fromm opisuje problemy z radzeniem sobie z wolnością. Przede wszystkim wolność zaczyna się w niewygodnym momencie historii człowieka — kiedy Ewa zrywa jabłko z zakazanego drzewa. Fromm pisze: „Akt nieposłuszeństwa jako akt wolności jest początkiem rozumu”[7].

Nieposłuszeństwo wobec natury oznacza utratę prawa do jej darów. Od tej pory człowiek nie tylko potrafi wytwarzać narzędzia, ale jest także na pracę nimi skazany. W ten sposób — z punktu widzenia Boga utracił wolność. „Z punktu widzenia człowieka jest to początek ludzkiej wolności”[8] — dodaje Fromm. Jednak to dumnie brzmiące słowo: wolność, w gruncie rzeczy oznacza tragizm. Człowiek będąc częścią natury, zarazem zaczął ją przekraczać.

Aby w pełni zrozumieć i posiąść swoją własną wolność należy odpowiednio przeżyć swój proces indywiduacji, który polega na stopniowym wzroście siły i integracji osobowości jednostki. O ile proces ten zaczyna się automatycznie, o tyle czynniki społeczne i indywidualne mają skłonności do równie naturalnego hamowania go. By obronić swoje ego przed wywołaną w ten sposób izolacją i bezsilnością, człowiek popada w mechanizmy ucieczki. U zdrowej jednostki są one reakcją na panikę, która ogarnia ją przy konfrontacji z wolnością. Pierwszym z mechanizmów jest autorytaryzm, który objawia się w dwóch tendencjach: potrzebie ulegania autorytetowi oraz potrzebie bycia autorytetem. To pozorne dopełnienie stanowi podstawę czasami spotykanego związku sadomasochistycznego, w którym zatraca się indywidualność i wolność obu jednostek. Fromm natomiast opisuje jeszcze inne zjawisko oparte na bazie tych dwóch tendencji. W Ucieczce od wolności pisze o postawie sadomasochistycznej i dodaje: „prawdę powiedziawszy masochistyczny charakter jest typowy dla przeważającej części niższych klas średnich w Niemczech (…) jest to ten rodzaj struktury charakteru, w której ideologia Hitlerowska znajdowała najsilniejszy odzew”[9]. Opublikowana po raz pierwszy w 1941 roku Ucieczka od wolności Ericha Fromm analizuje kondycję narodu, który dopuścił się największej zbrodni XX wieku. Podobny temat podejmuje Michael Haneke w filmie Biała wstążka. Pokazuje on w jaki sposób zasadniczość i niezłomna dyscyplina kształtuje psychikę dzieci. Autorytarne rządy pastora doprowadzają jego dzieci do stanów lękowych i depresyjnych, w wyniku których dopuszczają się zbrodni. Film pokazuje jak psychiczne (a także fizyczne) zniewolenie młodego umysłu, rodzi w nim przemoc i chęć dalszego zniewalania.

O ile osobowość autorytarna spełnia się za każdym razem, gdy uda się jej osiągnąć zamierzony cel, o tyle osoby o tendencjach do destruktywności odnajdują się poprzez stopniowe niszczenie otaczającego ich świata. W tym agresywnym starciu sądzą, że chronią się przed światem, który chce je zniszczyć.

Przeciwieństwem destruktywności jest ucieczka poprzez mechanizmy konformizmu. Jednostka przestaje być sobą, wchłaniając w struktury „ja” to, co proponują jej wzory kultury. Jak dowodzi Fromm poprzez opis eksperymentu hipnotycznego, możliwym jest, że myśli i uczucia, o których przekonani jesteśmy, że są nasze, w rzeczywistości pochodzą z zewnątrz. Jednostka przyjmująca nadmiernie treści niebędące efektem jej własnych przeżyć i przemyśleń, zahamowuje proces indywidualizacji, i stopniowo traci swoją podmiotowość a wraz z nią wolność. Tak właśnie zniewala nas kultura. Elias Canetti – bułgarski pisarz i socjolog określił ten fenomen masowego konformizmu wyrazistym zdaniem: „Jedyne co wolne w naszej cywilizacji, to wiatr”. Człowiek współczesny uwikłany w kontekst technologiczny, zupełnie zatracił możliwość samodzielnej egzystencji. Dlatego tak ciężko uwierzyć w istnienie wolności metafizycznej. Wolność woli, o ile istnieje, okazuje się być źródłem licznych trudności, a także stawia podmiot w niepokojącej sytuacji wiecznego wyboru. „Przez cały czas jestem całkowicie wolny, a moją zapłatą za wolność jest dziwny fakt, że wola zawsze jednocześnie chce i nie chce”[10] – podsumowuje Hannah Arendt.

Wydaje się, że wobec tak złożonego problemu istnieje jedno tylko sensowne (racjonalne!) postępowanie. Formułuje je zwięźle autorka Woli, pisząc: „wola zostaje wybawiona przez to, że przestaje chcieć i zaczyna działać”[11]. Jedna z definicji encyklopedycznych podaje trzy aspekty definicji wolności: „1) możliwość podejmowania decyzji i działania zgodnego z aktem wyboru, zdeterminowana przez ogół czynników historycznych i społeczno-moralnych oraz uwarunkowana uznaniem i poznaniem istniejących w świecie obiektywnych konieczności. Pojęcie wolności jest ściśle związane z przyjętym systemem wartości i światopoglądem, 2) niezależność, niezawisłość (wolność państw), 3) swobody i prawa obywatelskie wyznaczone przez dobro powszechne, interes narodowy i porządek prawny”[12].

Jedyne rozwiązanie paradoksu wolności, zdaje się, polega na przeniesieniu jej w obszar działań praktycznych. Takim przykładem jest sformułowana po raz pierwszy w 1948 roku Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, która głosi, że podstawowe wolności człowieka stanowią fundament sprawiedliwości i spokoju na świecie. Została ona stworzona jako skutek i remedium katastrof dwóch wojen XX wieku. Artykuły: piąty, dziewiąty, dziesiąty oraz jedenasty zapewniają obywatelom państw uczestniczących takie prawa jak prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego, wolność myśli, sumienia i wyznania, wolność wyrażania opinii, wolność zgromadzeń i stowarzyszania się. Ściśle skonstruowane paragrafy oraz ich przestrzeganie na mocy prawa i dobrej woli jej sygnatariuszy gwarantuje ludziom pokój oraz przestrzeń racjonalnej wolności.

 


  1. H. Buczyńska-Garewicz, Przedmowa, w: H. Arendt, Wola, Warszawa 2002, s. 5.
  2. Cyt. za: H. Arendt, Wola, tłum. R. Piłat, Warszawa 2002, s. 27.
  3. Św. Augustyn, Wyznania, ks. VIII, tłum. Z.Kubiak, Kraków 2007, s. 167-169.
  4. Cyt. za: H. Arendt, dz. cyt., s. 26.
  5. Tamże, s. 238.
  6. Tamże, s. 26.
  7. E. Fromm, Ucieczka od wolności, Warszawa 1993, s. 49.
  8. Tamże, s. 49.
  9. Tamże, s. 161.
  10. H. Arendt, dz. cyt., s. 148.
  11. Tamże, s. 148.
  12. Zob. Encyklopedia Popularna PWN, Warszawa 1982, s. 866.

Bibliografia:

H. Arendt, Wola, Warszawa 2002.

Św. Augustyn, Wyznania, ks. VIII, Kraków 2007.

H. Arendt, Wola, Warszawa 2002.

E. Fromm, Ucieczka od wolności, Warszawa 1993.

Encyklopedia Popularna PWN, Warszawa 1982.

Magdalena Kubica - od 2004 roku studentka Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych. Aktualnie absolwentka kulturoznawstwa (Zakład Teorii i Historii Kultury). Interesuje się wieloaspektowością zjawisk kultury, ich analizą i interpretacją. W humanistyce ceni zdolność do syntezy, szerokiej perspektywy i ostrożność w osądzaniu powszechnie nierozumianej różnorodności.