23484882291_d808eb46b0_o

Definicje kultury bazują m.in. na wyliczeniu jej składników, podkreślaniu jej społecznego dziedzictwa, wskazują na szerokie bądź też wąskie ujęcie pojęcia, jednak bez względu na terminologiczne podejście, za wspólną cechę tych rozważań można uznać traktowanie kultury jako zintegrowanej, względnie całościowej struktury, która odpowiada za dwukierunkowy proces identyfikacji. Mianowicie immanentną zdolnością każdej kultury i jej społeczenstw/a jest konstruowanie własnego obszaru za pośrednictwem granic. Na poziomie norm, wartości, wierzeń następuje klasyfikacja obszaru uznanego za obowiązujący porządek społeczno-kulturowy. Ustanowione punkty graniczne z jednej strony mają na celu oddzielenie co najmniej dwóch odmiennych tworów kulturowych/społecznych, z drugiej zaś stanowią podstawę dla określenia tożsamości własnej oraz innych.

Jak sądzę dobrym przykładem unaoczniającym zarówno porządkującą działalność kultury, jak i sposób funkcjonowania zobiektywizowanych granic symbolicznych na rzecz akceptowalnego porządku, jest sfera ludzkiej seksualności, szczególnie gdy jest ona rozpatrywana za pomocą kategorii inności. W tym tekście znaczącą rolę odegra ciało jako twór zdefiniowany seksualnie, płciowo oraz społecznie, ale nie zawsze odnajdujący swoje miejsce w ramach dominującego dyskursu.

Za narzędzie, które posłuży mi do analizy relacji jakie wynikają ze styczności obszarów myślowych, które nakładających odmienne pola znaczeniowe na tożsame sobie terminy związane z cielesnością, wybrałam perspektywę granicy i związane z nią zjawiska.

 

Czym jest granica

Aby móc podjąć próbę zbadania granic stawianych ciału/cielesności przez strukturę społeczno-kulturową należy rozpocząć od kwestii rozumienia samej kategorii granicy. „Idea granic” przecina wiele obszarów badawczych w ramach nauk humanistycznych. Stanowi jedno z tych narzędzi teoretycznych, za sprawą którego wniesiona wartość dodana poszerza spektrum analizy szeregu tematów. Odgrywa również ważną rolę w naukach społecznych, ponieważ oddaje specyfikę procesów społecznych, a mianowicie ich relacyjność[1]. Georg Simmel zauważa jeszcze jedną cechę kategorii granicy, która to wiąże ją z obszarem społecznych badań: „Granica nie jest przestrzennym faktem o socjologicznym (społecznym) oddziaływaniu, lecz jest faktem socjologicznym (społecznym), który kształtuje się przestrzennie”[2].

Ocena tego czym jest granica, jak oraz gdzie jest stawiana, przekraczana, jaką pełni funkcję, uzależniona jest od szeregu czynników zarówno metodologicznych jak i ideologicznych. Abstrahując od złożoności całego procesu analizy terminu granica, klu istoty stanowi relacja sformułowana w kategorii wewnątrz – na zewnątrz [3].

Jak już wspomniano we wstępie tego tekstu, granice dzielą sferę, w której się znajdują. Zbyszko Melosik zauważa, iż zjawisko różnicowania, tj. poszukiwania różnicy ma esencjalistyczny charakter, jest zauważalne na wszystkich poziomach i we wszelich typach praktyk społecznych[4]. W oparciu o zasadę różnicy dochodzi do zdefiniowania systemu sąsiedztwa oraz potencjalnego zestawu granic. Różnica stanowi również punkt wyjścia dla stworzenia tożsamości, utrzymania jedności. Granice – „określają tożsamość tych jednostek, które przyjmowane są do danej grupy i tych, które są wykluczane […]”[5].

Granica jako narzędzie myślenia o strukturze społecznej/kulturowej dokonuje kategoryzacji w obrębie przeciwstawnych pojęć: różnicy oraz podobieństwa. Wymogiem koniecznym do zaistnienia zjawiska granicy i związanych z nim procesów jest uznanie/zauważenie owych punktów granicznych przez obie strony podziału.

Współcześnie słowem kluczem otwierającym cała kaskadę teoretycznych założeń kierowanych pod adresem rzeczywistości społeczno-kulturowej jest termin powonowczeność. Jego sens opiera się na tezie, iż zamiana jaką przynosi ponowoczesność wymaga zastosowania nowych strategii oraz narzędzi, takich które odchodziłyby od uniwersalizującego podejścia umożliwiałyby realizację ponowoczesnych założeń[6]. Jednakże przeobrażenia myślowe nie obejmują w znacznej mierze sfery seksualności, płciowości, a w konsekwencji cielesności. Próby rozbicia ramy, oczekiwań normatywnych organizujących tę sferę, napotykają na opór ze strony granic obowiązującego dyskursu. Jednoznacznie wyznaczone punkty orientacyjne, zarówno seksualności jak i cielesności, nadają jednoznaczny gorset znaczeniowy, zapobiegając poszerzeniu tego, co akceptowalne. Z tego względu możliwości interpretacji zostają ograniczone do heteroseksualnego wzorca opartego na binarnym podziale na dwie, przeciwstawne płcie. Każde odstępstwo od heteroseksualnej matrycy staje się pozanormatywną seksualnością, która z uwagi na swoje właściwości, przecząc ładowi, zostaje wypchnięta poza schemat. Konkludując, normatywna heteroseksualność wyznacza zakres uporządkowania, tworzy szeroko zakreśloną ramę interpretacyjną, decydującą o sposobie rozumienia seksualności a w konsekwencji rzutującą na wymogi i ograniczenia stawiane ciału.

 

Granice cielesności – sposobem na ochranę “czystości” systemu

Praktyki tworzenia różnic dotyczą również sfery cielesności. Ze względu na określone przymioty ciała (tj. płeć, kolor skóry, budowa) ustalane są limity tak zwanej normy. Warto podkreślić, iż podstawą wyznaczania linii granicznych jest estetyka heteropłciowa oraz zasady porządku patriarchalnego[7]. Jest to wynikiem faktu, iż „ciało w ogóle” nie istnieje, jest sceną kulturowego zapisu, na jego formę, wygląd, ocenę wpływają warunki społeczne w jakich funkcjonuje. „Ciało właśnie tkwi w świecie tak, jak serce w organizmie, stale podtrzymuje przy życiu widzialny spektakl, ożywia go i karmi od wewnątrz, tworzy z nim pewien układ”[8]. W swoich pracach Michel Foucault zwraca uwagę, iż ciało jest kategorią historyczną, produktem konstruujących go dyskursów, ponieważ podlega zdyscyplinowaniu jest blokowane zgodnie z obowiązującymi normami. W efekcie totalnych działań historii ciało zostaje oblężone, wymuszona zostaje jego „destrukcja”, a następnie rekonstrukcja zgodna z dyskursem władzy[9]. „Ciała są produkowane, ale ich własne siły produkcyjne, jeżeli w ogóle jakieś posiadają, ograniczone są do tych blokowanych przez dyskurs. Ciało jako zjawisko przyczynowe rozpuszcza się w determinującej władzy dyskursu […]”[10]. Kwestię braku niezależności ciała wobec społecznych oddziaływań porusza również Judith Butler uznając, iż „Ciało to efekt, a nie niezmienna i integralna całości […] Ciało posiada swoją historię, jest uwikłane a kontekst społeczny, zależne od innych kategorii i dyskursów, różnie przeżywane”[11].

Oznacza to, iż ciało od zawsze było ograniczane, kształtowane społecznie. Narzucano mu kulturowy gorset zgodnie z zasadą: „Ciała nie istnieją po prostu, ciała muszą podlegać przedstawieniu lub też społecznej kontroli i produkcji”[12]. Mary Douglas w swoich rozważaniach nad znaczeniem cielesności w obszarze kulturowym idzie o krok dalej, mianowicie ciało identyfikuje ze społeczeństwem. W jej przekonaniu ciało to nie tylko efekt/produkt kontekstu w jakim się znajduje, ale jest jego symbolem ponieważ wszelkie normy, zakazy, rytuały odgrywane na ciele, za pomocą ciała i wobec ciała ukazują system granic obowiązujących w danym społeczeństwie. Granice ciała stają się granicami tego, co społeczne, głównie dlatego, że ich zakres, obszary w jakich przebiegają nie wynikają z biologicznych właściwości ciała lecz z kulturowych uzgodnień[13]. Tym samym analiza ograniczeń narzuconych ciału, miejsca i sposoby przekraczania dozwolonego obszaru, relacje na styku granic obrazują mechanizmy struktury społecznej. „Symbolika ciała ludzkiego jest jeszcze bardziej bezpośrednia. Ciało jest modelem, który może symbolizować każdy system organiczny. Jego granice mogą symbolizować wszelkie zagrożenie lub niepewnie granice . Ciało jest strukturą złożoną. Funkcje różnych jego części i ich wzajemne relacje dostarczają źródła symboli innych złożonych struktur”[14].

Zaproponowane ujęcie traktuje ciało jako strukturę organiczną, której dotyczy wzajemna implikacja granic biologicznie oraz społecznie zdefiniowanych. Tak więc naturalna, zewnętrzna granica cielesna w postaci skóry wyznacza zarówno fizyczne obrzeża cielesności, jak i obszar „społecznej czystości”. Intencjonalnie powołuję się tutaj na termin czystość, gdyż Douglas zauważa, iż linię wyznaczającą kształt/zakres akceptowalnej przestrzeni tworzy dialektyka pojęć czystość – brud[15]. Otóż „brud” rozumiany jest jako zaburzenie porządku, oznacza to, iż funkcjonuje on w opozycji do przestrzeni uporządkowanej, co więcej warunkuje zdefiniowanie ładu, ponieważ nie jest zjawiskiem uniwersalnym, wyizolowany a wręcz powiązanym ze swoim przeciwieństwem. „Nie ma czegoś takiego jak brud absolutny. Brud istnieje tylko »w oku patrzącego«”[16]. Jak podkreśla Douglas, brud jest naturalną konsekwencją porządkującej działalności kultury, która odrzuca elementy nieprzystosowane bądź też zagrażające ustalonemu wzorcowi. W ten sam sposób kształtowany jest schemat poznawczy wobec seksualności/cielesności. Powstają skrypty, które mają charakter wyuczonego zachowania przekazywanego na drodze socjalizacji. Istota skryptu zasadza się na tym, iż sfera, do której się odnosi nie jest postrzegana jako personalny aspekt zachowania człowieka, a raczej jako istotne zachowanie uznane za takie przez zbiorowość. Tym samym wyobrażenia odnoszące się do tego, co jest pożądane, aprobowane, gdzie następuje przekroczenie tak zwanego „dobrego obyczaju” stanowią efekt konwencji wpajanej przez kulturę[17].

Podążając tropem myślowym nakreślonym przez Mary Douglas, granice nałożone ciału mają za zadanie strzec jego czystości. Wynikają one z pewnego rodzaju fobii przed skalaniem, czyli kontaktem z podmiotem lub przedmiotem będącym poza marginesem „systemu symbolicznego” danej kultury/społeczeństwa. W przypadku systemu heteroseksualnego zanieczyszczeniem, które sprzeciwia się dominującej racjonalności jest zarówno inna niż heteroseksualna orientacja jak i wszelkie koncepcje odnoszone do cielesności wskazujące na jego interseksualność. Skalanie generuje strach przed naruszeniem porządku, a tym samym wykluczeniem z grupy, dlatego bezwzględnie wymaga rytuału oczyszczenia[18]. Skalanie odnosi się do brudu, zagrożenia, które to Julia Kristeva identyfikuje jako „wy-miot” (abject). Wy-miot wciąga poza ustalone sensy, jest na zewnątrz całości[19]. Odwołując się do kwestii ciała wy-miot, bazując na odrzuconych przez system tezach takich jak: ciało nie musi być zdefiniowanie jedynie poprzez dwie płcie, cielesna identyfikacja nie musi odpowiadać psychicznej, stara się zaprzeczyć wyznaczonym granicom. Tym samym wy-miot podważając reguły ograniczenia aktywizuje relacje zachodzące w ramach tzw. pogranicza. Oczywistym jest, iż dla każdego systemu jego obrzeża stanowią obszar szczególnie narażony na oddziaływanie „brudu”, stanowią obszar największego ryzyka zajścia zmian, które po przekroczeniu „progów granicznych” doprowadzą do zmiany całego systemu[20].

 

Przepuszczalność granic stawianych ciału

Przyglądając się typom stosunków wokół granicy heteroseksualnego dyskursu zauważyć można pewnego rodzaju przejście ukierunkowane na złagodzenie stosunków. Być może jest to efekt świadomości współistnienia oraz współzależności systemu od nieuporządkowanego, niejednoznacznego stanu. Zmiana może być wynikiem odejścia od postrzegania systemu społecznego jako nieruchomego stanu, przyjmując, iż stanowi on pole miękkich relacji[21].Niemniej jednak odmienna, dwuznaczna seksualność oraz odrębny sposób „czynienia” ciała stopniowo traci na mocy zanieczyszczania właściwej struktury. Początkowo granica systemu skutkowała pograniczem „ścianą”[22]. Siła zakazu definiowała to, co znajduje się poza, w kategorii stałego zagrożenia, wzmacniając odczucie wstrętu. Jak zauważają badaczki (Douglas, Kristeva), wstręt jest zjawiskiem uniwersalnym, budzą go wszelkie obiekty będące poza klasyfikacją. Jako emocjonalne nastawienie wyraża przekonanie o negatywnych właściwościach tego, co zewnętrzne, nieznane[23]. Tym samym obcy z uwagi na odmienne wartości i niezrozumiałość zawsze będzie pejoratywnie identyfikowany. Wstręt to granica, jak pisze Kristeva, jednakże nie oddziela nieczystego podmiotu od struktury w sposób radykalny. Obiekt wstrętu jest konieczny, aby ciągle uświadamiać zagrożenia, wstręt służy raczej wykluczeniu[24]. Wstręt jest skutkiem ukonstytuowania się symbolicznego/społecznego wymiaru ludzkiej aktywności – „A więc to nie brak czystości czy zdrowia sprawia, że coś się staje wstrętne, wstrętne jest to, co zaburza tożsamość, system, ład. Co nie przestrzega granic, miejsc, zasad. Pewne pomiędzy, dwuznaczne, mieszane”[25]. Przez długi czas „heteroseksualny imperatyw umożliwiał pewne płciowe identyfikacje, zamykając lub tłumiąc inne”, homoseksualizmowi przypisywał rolę przestępstwa z uwagi na niewłaściwe predyspozycje fizjologiczne ciała, jakim było pożądanie osoby o tej samej płci oraz występku wobec cielesnej integralności ciała wyznaczonej na podstawie otworów ciała[26]. Dodatkowo osoba homoseksualna „grzeszyła” wyłamaniem się z cielesnego kieratu wyznaczonego przez binarny podział płci, ponieważ przypisywano jej typowo kobiece cechy.

Zgodnie z zasadą skutków immanentnych Pitimra Sorokina każdy system zmienia się ponieważ istnieje, z tegoż względu zmianie ulegają również relacje ze „środowiskiem”[27]. Stosowane rozgraniczenia tracą w pełni wykluczającą siłę, pozwalając na transgresję rozdzielonych obszarów pod pewnymi względami, bez obawy przed zanieczyszczeniem właściwej konstrukcji. W skutek swoistego otwarcia się struktury zmianie ulega nazewnictwo stosowane wobec nie-normy, wszakże nadal realizowana jest polityka rozróżnienia jednak odchodzi się od retoryki dewiacji. Łagodniejsze określenia stanowią formę kontrolowanego, niewielkiego rozbicia ramy, czyli zasad, oczekiwań normatywnych organizujących dotąd daną strukturę, w tym przypadku heteronormatywną perspektywę określającą właściwości cielesne. Z myślą o odsunięciu zagrożenia i podtrzymaniu dotychczasowego wzoru postrzegania, na poziomie językowym wprowadzona są elementy spoza ramy[28]. Erving Goffman Posługiwanie się eufemizmami w postaci; cielesność o innej estetyce, nienormatywna cielesność bądź też medycznymi określeniami tj. niepełnosprawna cielesność oznacza świadome przesuwanie granic. Gry językowe stosowane wobec ciał/cielesności wymykającej się tradycyjnym kanonom wskazują na zmianę strategii. Odejście od modelu konfrontacyjnego, generującego emocjonalnie nacechowane figury „innego”, „inności”, „tożsamości innego”[29], na rzecz maskowania niewygodnych faktów czy zjawisk. Przyjęcie nowej strategii wynika po pierwsze z potrzeby zachowania statusu quo, poprzez powstrzymanie subwersyjnych właściwości „brzydkiej” cielesności/seksualności, które to stanowią zagrożenie ponieważ „subwersja […] to zdemaskowanie i podważenie mechanizmów kultury, produkujących binarność i niezbywalność gender, to działania dążące do przełamania heterodogmatu i otwarcie hermetycznego dyskursu współczesnej kultury na potencjał, […]”[30].Po drugie próba nadania „wy-miotowi” bardziej „normalnej”, znajomej nazwy nabiera charakteru oczyszczającego rytuału, który wymazuje fakt skalania oraz chroni przed zajściem zmiany.

Proces wytwarzania wartości (kultury) wymusza stawianie cielesności granic. Owe punkty graniczne bądź też inaczej mówiąc inskrypcje zapisywane na ciele traktowane są jako narzędzie kulturotwórcze zgodnie z myślą Foucault, albo zdaniem Butler stanowią efekt oddziaływań kultury. Jednakże odchodząc od kwestii ontologicznych zauważyć można, iż w ramach każdego systemu społeczno-kulturowego ciało/cielesność ulega przewartościowaniu, dzięki czemu jest w stanie wyznaczać i odzwierciedlać sferę akceptowalnych wartości. Społecznie zidentyfikowane ciało wraz ze swoimi materialnymi konturami czyni „brzydką” cielesność inną wobec dominującego dyskursu, stawia ją w opozycji wobec kultury, spycha poza margines akceptowalności nadając jej etykietkę brudu obciążonego groźbą skalania.

 


[1] M. Lamont, M. Vigar, The study of boundaries in the social science, Princeton University, Princeton, New Jersey 2002, s.167–169.

[2] A. Mielczarek-Żejmo, Kilka uwag na temat granicy jako kategorii teoretycznej we współczesnej socjologii, w: Transgraniczność w perspektywie socjologicznej. Nowe Pogranicza?, red. B. Idzikowski, Lubuskie Towarzystwo Naukowe, Zielona Góra 2005, s.118.

[3] E. Boer Inge, Uncertain Territories Boundaries in Cultural Analysis, Amsterdam-New York 2006, s. 4.

[4] Z. Melosik Zbyszko, Różnica jako (kon)tekst pedagogiczny: ponowoczesne kontrowersje, w: Pamięć. Miejsce. Obecność. Współczesne refleksje nad kulturą i ich implikacje pedagogiczne, red. J. P. Hudzik, J. Mizińska, Wydawnictwo UMCS, Lublin 1997, s. 162–163.

[5] A. Mielczarek-Żejmo, Kilka uwag… , s. 119.

[6] Z. Bauman, Ciało i przemoc w obliczu ponowoczesności, Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 1995, s.12–20.

[7] H. Jakubowska, Płciowe porządki – granice płci w sporcie wg. koncepcji Mary Douglas, w: Sport kobiet i mężczyzn: uwarunkowania, różnice, granice, H. Jakubowska,, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2013, s. 116.

[8] M. Ponty, Fenomenologia percepcji, przeł. M. Kowalska, J. Migasiński, Fundacja Aletheia, Warszawa 2001, s.223.

[9]J. Butler, Zapisy na ciele, wywrotowe odgrywanie, przeł. K. Kłosińska, K. Kłosiński, w: Teorie literatury XX wieku. Antologia, red. A. Burzyńska, M. P. Markowski, Wydawnictwo Znak, Kraków 2006, s. 516–517.

[10] C. Shilling, Socjologia ciała, przeł. M. Skowrońska, ,Wydawnictwo Znak, Warszawa 2010, s. 93.

[11] J. Mizielińska, Płeć, ciało, seksualność, od feminizmu do teorii queer,  Universitas, Kraków 2006, s. 55.

[12] A. Buczkowski, Społeczne tworzenie ciała: płeć kulturowa i płeć biologiczna, Universitas, Kraków 2005, s. 174.

[13] J. Butler, Uwikłani w płeć. Feminizm i polityka tożsamości, przeł. K. Krasuska, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2008, s.239.

[14] M. Douglas, Czystość i zmaza, przeł. M. Bucholc, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2007, s. 149.

[15] H. Jakubowska, Płciowe porządki…, s.118.

[16] M. Douglas, Czystość i zmaza…,s. 8.

[17] W. Simon, J. H. Gagnon. Sexual Scripts, w: Culture, Society and sexuality, red. R. Parker, P. Aggleton, Routledge, New York 2007, s. 30–31.

M. Skowrońska, Queer. Konsumpcja. Tożsamość, w: Teatr płci. Eseje z socjologii gender, red. M. Bieńkowska-Ptasznik, J. Kochanowski, „Wschód-Zachód”, Łódź 2008.

[18] J. Kristeva, Potęga obrzydzenia. Esej o wstręcie, przeł. M. Falski, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego , Kraków2007, s.65–67.

[19] H. Jakubowska, Płciowe porządki…, s.118.

[20] P. Sztompka, Socjologia zmian społecznych, przeł. J. Konieczny, Znak, Kraków 2005, s. 22.

[21] Tamże, s. 24.

[22] A. Mielczarek-Żejmo, Kilka uwag…, s. 121.

[23] A. Dziuban, Wstręt i jego rola w określaniu granic cielesności, „Filozoficznie”, wiosna 2007, http://www.filozoficznie.pl, 03.06.2015.

[24] J. Kristeva, Potęga obrzydzenia…, s. 15–20.

[25] Tamże, s.10.

[26] J. Mizielińska, Płeć, ciało…, s. 150.

[27] P. Sorokin, Zasada zmiany immanentnej, w: Elementy teorii socjologicznej, red. W. Dereczyński, A. Jasinska-Kania, J. Szacki, PWN, Warszawa1975, s. 292.

[28] E. Goffman, Analiza ramowa. Esej z organizacji doświadczenia, przeł. S. Burdziej, Zakład Wydawniczy “NOMOS”, Kraków 2010, s. 264.

[29] K. Duniec, J. Krakowska, Soc, sex i historia, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2014, s. 302.

[30] M. Skowrońska, Queer…,  s. 279–280.

Bibliografia

Bauman Z., Ciało i przemoc w obliczu ponowoczesności, Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 1995.
Boer Inge E., Uncertain Territories Boundaries in Cultural Analysis, Amsterdam- New York 2006.
Buczkowski A., Społeczne tworzenie ciała: płeć kulturowa i płeć biologiczna, Universitas, Kraków 2005.
Butler J., Uwikłani w płeć. Feminizm i polityka tożsamości, przeł. K. Krasuska, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2008.
Butler J., Zapisy na ciele, wywrotowe odgrywanie, przeł. K. Kłosińska, K. Kłosiński, w: Teorie literatury XX wieku. Antologia, red. A. Burzyńska, M. P. Markowski, Wydawnictwo Znak, Kraków 2006.
Douglas M., Czystość i zmaza, przeł. M. Bucholc, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2007.
Duniec K., Krakowska J., Soc, sex i historia, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2014.
Dziuban A., Wstręt i jego rola w określaniu granic cielesności, „Filozoficznie”, wiosna 2007.
Goffman E., Analiza ramowa. Esej z organizacji doświadczenia, przeł. S. Burdziej, Zakład Wydawniczy “NOMOS”, Kraków 2010.
Hudzik J P., Mizińska J., Pamięć. Miejsce. Obecność. Współczesne refleksje nad kulturą i ich implikacje pedagogiczne, Wydawnictwo UMCS, Lublin 1997.
Idzikowski B., Transgraniczność w perspektywie socjologicznej. Nowe Pogranicza?, Lubuskie Towarzystwo Naukowe, Zielona Góra 2005.
Jakubowska H., Płciowe porządki – granice płci w sporcie wg. koncepcji Mary Douglas, w: Sport kobiet i mężczyzn: uwarunkowania, różnice, granice, red. H. Jakubowska, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2013.
Kristeva J., Potęga obrzydzenia. Esej o wstręcie, przeł. M. Falski, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2007.
Lamont M., Molnar V., The study of boundaries in the social science, Princeton University, Princeton, New Jersey 2002.
Melosik Zbyszko Z., Różnica jako (kon)tekst pedagogiczny: ponowoczesne kontrowersje, w: Pamięć. Miejsce. Obecność. Współczesne refleksje nad kulturą i ich implikacje pedagogiczne, red. J. P. Hudzik, J. Mizińska, Wydawnictwo UMCS, Lublin 1997.
Mielczarek-Żejmo A., Kilka uwag na temat granicy jako kategorii teoretycznej we współczesnej socjologii, w: Transgraniczność w perspektywie socjologicznej. Nowe Pogranicza?, red. B. Idzikowski, Lubuskie Towarzystwo Naukowe, Zielona Góra 2005.
Mizielińska J., Płeć, ciało, seksualność, od feminizmu do teorii queer, Universitas, Kraków 2006.
Ponty M., Fenomenologia percepcji, przeł. M. Kowalska, J. Migasiński, Fundacja Aletheia, Warszawa 2001.
Shilling C., Socjologia ciała, przeł. M. Skowrońska, Wydawnictwo Znak, Warszawa 2010.
Simon W., Gagnon J. H., Sexual Scripts, w: Culture, Society and sexuality, red. R. Parker, P. Aggleton, Routledge, New York 2007.
Skowrońska M., Queer. Konsumpcja. Tożsamość, w: Teatr płci. Eseje z socjologii gender, red. M. Bieńkowska-Ptasznik, J. Kochanowski, „Wschód-Zachód”, Łódź 2008.
Sorokin P., Zasada zmiany immanentnej, w: Elementy teorii socjologicznej, red. W. Dereczyński, A. Jasinska-Kania, J. Szacki, PWN, Warszawa 1975. Sztompka P., Socjologia zmian społecznych, przeł. J. Konieczny, Znak, Kraków 2005.

Źródło grafiki: link (Creative Commons) / Autor zdjęcia: Jonas Tana

 

Weronika Urban – Doktorantka Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwentka socjologii oraz kulturoznawstwa. Zajmuje się głównie tematyką związana z płciowością, w tym granicami narzucanymi jakie kultura i społeczeństwo narzuca cielesnej ekspresji. W pracy doktorskiej koncentruje się na zagadnieniu płci, jako “elementu” determinującego przebieg i charakter codziennych interakcji.