2 b
Analiza zmian, jakie zaszły w międzywojennej kulturze, nasuwa pytanie: jak dalece owe zmiany wpłynęły na krajobraz, przestrzeń i – przede wszystkim ¬– na architekturę? A może kierunek oddziaływania był odwrotny i to architektura wymusiła zmiany obyczajów? Jak zmiany obyczajowe zmieniły rozwiązania funkcjonalne w architekturze i jaki wpływ na to miał rozwój sportu i kultury fizycznej?

 

1 (1) - A może pójdziemy na basen? – Nie, w taki upał jest to zbyt uciążliwe, przecież do kąpieli trzeba się ubrać! Ilustracja wg: „Oberschlesien im Bild”

 

Uwarunkowania społeczne, kulturowe oraz zmiany w architekturze

Dwudziestolecie międzywojenne przyniosło ze sobą szereg przemian. Napędem wielu z nich były następstwa I wojny światowej, symptomy innych były już widoczne przed 1914 r., jednak proces przeobrażeń przyspieszył w latach 20. Jednym z nich była zmiana w postrzeganiu sportu i kultury fizycznej, a także w aktywnym uczestnictwie w nich. Zapanowała moda na wysportowaną sylwetkę, wierzono, że „sport w życiu nowoczesnego społeczeństwa to potrzeba obyczajowa, a zarazem czynnik kultury demokratycznej”[1], a rekreacja stała się jednym z najbardziej popularnych sposobów spędzania czasu wolnego. „Nie było [możliwe – przyp. A.S.], żeby jakieś dziecko w rodzinie nie brało czynnego udziału w jakiejś dyscyplinie, a we wszystkich sportach przynajmniej pośredniego udziału”[2]. Górny Śląsk nie pozostawał w tej materii w tyle. Zarówno po polskiej, jak i niemieckiej stronie granicy rozwijały się poszczególne dyscypliny sportowe, początkowo szybciej te, które nie wymagały specjalistycznej infrastruktury, jak piłka nożna lub gimnastyka. Z biegiem czasu dołączyły do nich sporty motorowe, strzelectwo, a także pływanie. Ta ostatnia dziedzina pozornie potrzebowała specjalnie na jej potrzeby projektowanych obiektów sportowych, wielu zawodników trenowało na akwenach dostępnych tylko sezonowo. Taka sytuacja miała miejsce w Towarzystwie Pływackim „23” Giszowiec-Nikiszowiec, którego zawodnicy wykorzystywali staw Małgorzata. Klub ten wyspecjalizował się w pływaniu kobiecym oraz skokach do wody. Z niego wywodziła się Rozalia Kajzer, reprezentantka Polski na Igrzyskach Olimpijskich w Amsterdamie w 1928 r. oraz wielokrotna rekordzistka kraju[3].

Okres międzywojenny przyniósł także radykalne zmiany w projektowaniu budynków. Złożyło się na to wiele czynników, jak choćby narastający jeszcze pod koniec XIX w. kryzys mieszkaniowy, migracje będące następstwem Wielkiej Wojny i zmian politycznych, które za sobą pociągnęła, a także wprowadzenie żelbetu do budownictwa oraz zerwanie z historyzująca stylistyką. Architektura powstająca od drugiej połowy lat 20. charakteryzowała się prostymi formami, niższymi kosztami budowy i użytkowania. Istotna była także jej higieniczność, którą realizowano wówczas nie tylko poprzez budowę węzłów sanitarnych w mieszkaniach, ale także poprzez wprowadzenie do wnętrz światła słonecznego dzięki zastosowaniu dużych okien, stosowaniu balkonów i tarasów na dachach, wykorzystywanych do kąpieli słonecznych, które miały zbawienny wpływ na leczenie gruźlicy.

 

Rozwiązania funkcjonalne na górnośląskich basenach

Powszechne zainteresowanie sportem wpłynęło na architekturę, a dokładnie na konkretne rozwiązania funkcjonalne. Miało to także odzwierciedlenie w projektowaniu obiektów sportowych, a zwłaszcza w przypadku rozwiązań szatni i segregacji płci na basenach kąpielowych.

Po I wojnie światowej sukcesywnie rezygnowano z separacji płci[4], będącej niezaprzeczalną normą w obiektach realizowanych wcześniej (np. baseny we Frankfurcie, Hanowerze, Norymberdze), w których budowano znajdujące się w oddzielnych pomieszczeniach osobne niecki dla kobiet i mężczyzn. W przypadku kąpielisk nadmorskich były to wydzielone wchodzącym do wody parkanem lub murem fragmenty plaży. Częstym zjawiskiem była także segregacja, którą można nawet nazwać klasową, niektóre obiekty miały bowiem także trzecią nieckę drugiej klasy, przeznaczoną dla uboższych użytkowników. Wraz z poluzowaniem sztywnych norm moralnych, następowały zmiany w projektowaniu tychże obiektów. Lata dwudzieste przyniosły rezygnację z budowania dwóch niecek w obrębie jednego obiektu, co prawda w latach 1924–1925 powstał nieistniejący już basen w Raciborzu[5], który był wyposażony w dwie niecki, jednak był on ostatnim symptomem przedrewolucyjnych czasów. Na innych obiektach problem nadużycia norm moralnych odnośnie równoczesnego korzystania z kąpieli kobiet i mężczyzn próbowano rozwiązać za pomocą regulacji polegających na możliwości korzystania w jeden dzień przedstawicielom jednej płci, a w kolejny drugiej, jednak okazały się one nierentowne.

2 a (2a) Basen w Raciborzu, wg. Ratibor, Berlin-Halensee, 1927, s. 60.

 

2 b (2 b) Basen w Raciborzu, karta pocztowa, zbiory autorki.

 

2 c (2 c) Basen w Raciborzu, wg: Ratibor, Berlin-Halensee, 1927, s. 60.

 

Takie rozwiązanie funkcjonowało przez 13 lat na gliwickim kąpielisku na terenie obecnego Parku Chrobrego. Kąpielisko zostało otwarte w czerwcu 1923 r.[6] i aż do 1936 r. obowiązywała na nim segregacja płci. Zmiany nie zaszły nawet w 1927 r., po incydencie wdarcia się na teren obiektu grupy prawie stu mężczyzn w czasie, kiedy kąpieli zażywały kobiety. Wydarzenie to szeroko komentowała lokalna prasa[7], argumentując anachroniczność segregacyjnego rozwiązania tym, że w dni, kiedy z kąpieliska korzystają kobiety pracuje męski personel, a także trenują członkowie męskiego klubu pływackiego[8]. Sytuacja uległa częściowej zmianie dopiero w 1933 r., kiedy rada miejska dopuściła w niektóre dni przekształcenie obiektu na tzw. familienbad, czyli kąpielisko rodzinne, choć i tak jej członkowie byli oskarżani o nieobyczajność. Familienbady pozwalały na kąpiele rodziców z dziećmi, bez obowiązku uczestnictwa w nich obojga rodziców. Podobnie jak w Gliwicach funkcjonował Miejski Zakład Kąpielowy w Zabrzu, wybudowany w latach 1927–1929 według projektu Alberta Krawietza[9]. W tym obiekcie kobiety mogły korzystać z pływalni w cztery dni w tygodniu rano i w trzy dni po południu, na zmianę z mężczyznami. W Bytomiu natomiast, planowano rozbudowę Miejskiego Zakładu Kąpielowego powstałego według projektu Carla Schmidta z 1929 roku o drugą nieckę basenową przeznaczoną dla kobiet[10], jednak nigdy do tego nie doszło.

3 a (3 a) Ilustracja komentująca wydarzenia na basenie w Gliwicach, wg: „Oberschlesien im Bild”

 

3 b (3 b) Kąpielisko w Gliwicach, karta pocztowa, zbiory autorki.

 

Perypetie te pokazują jak złożonym problemem było zachowanie społecznych norm obyczajowych na basenach i kąpieliskach. Wymienione wyżej obiekty, pomimo, że dwa z nich (Gliwice i Racibórz) były kąpieliskami otwartymi, a dwa (Bytom i Zabrze) krytymi, miały bardzo podobnie rozwiązane przebieralnie. Były to ciągi kabin, w których kąpiący się mogli zmienić ubranie i je w nich pozostawić. Kabiny otwierane były po upływie określonego czasu. Najbardziej interesująco wyglądają (zachowane do dzisiaj) przebieralnie w Miejskim Zakładzie Kąpielowym w Zabrzu, są to drewniane kabiny, do których wchodzi się z jednej strony, a wychodzi z drugiej, tak, aby w kąpielowym uniformie kąpiący mógł być widziany tylko od strony niecki.

4 a 4 b 4 c (4a, 4 b, 4 c) Miejski Zakład Kąpielowy w Zabrzu, fot. A. Syska

 

Z biegiem czasu, kiedy familienbady były coraz bardziej popularne i nikogo już nie szokowały, a kobiety korzystały z basenów w tym samym czasie co mężczyźni, kwestie przebieralni starano się rozwiązywać w inny sposób. Segregacja płci następowała zaraz po wejściu do obiektu lub wejścia dla każdej z płci były osobne. Ten ostatni wariant zastosowali Eugeniusz Zaczyński i Łukasz Obtułowicz w projekcie nieistniejącego już basenu w Ustroniu oraz Tadeusz Łobos w niezrealizowanym basenie w Katowicach. Przebieralnie, garderoby i prysznice dla jednej płci znajdowały się po jednej stronie budynku, a przebieralnie dla drugiej płci po przeciwległej stronie. Tym sposobem kobiety i mężczyźni mogli spotkać się tylko przed budynkiem lub bezpośrednio nad niecką. Taki system jest stosowany także w projektowanych obecnie budynkach.

5 a (5a) Basen w Ustroniu, wg: E. Zaczyński, Parki kąpielowe w uzdrowiskach śląskich, Warszawa 1935, s. 5

 

5 b (5b) Basen w Ustroniu, karta pocztowa, zbiory autorki.

 

Podsumowanie

Międzywojenne zmiany obyczajowe, których motorem napędowym był rozwój sportu, przyczyniły się do wprowadzenia konkretnych rozwiązań funkcjonalnych w projektach nowych obiektów sportowych. Wiązało się to przede wszystkim z uczestnictwem kobiet w sporcie i potrzebą organizacji przebieralni dla nich. Rezygnacja z segregacji płci na obiektach kąpielowych, pojmowanej jako korzystanie przez kobiety i mężczyzn z obiektu w osobnych godzinach, przyczyniła się do nowego, niespotykanego wcześniej traktowania układu funkcjonalnego kąpielisk. Sport po okresie intensywnego rozwoju w XIX stuleciu w dwudziestoleciu międzywojennym już na stałe wszedł do naszego życia, a obiekty sportowe do planowania miast i historii architektury, stając się nieodłącznym elementem dowodzącym zmian kulturowych i obyczajowych, jakie miały miejsce w początkach XX w.

 


[1] Budowa terenów i urządzeń sportowych, red. W. Osmolski i H. Jeziorowski, Warszawa 1928, s. XXXIV.

[2] T. Fuchs, S. Goldmann, Hakoah” po polsku znaczy „Siła”, w: Żydzi w Bielsku, Białej i okolicy, Bielsko-Biała 1996, s. 150.

[3] A. Syska, Międzywojenne obiekty kąpielowe, w: Oblicza sztuki 20-lecia międzywojennego na obszarze obecnego województwa śląskiego, red. Teresa Dudek-Bujarek, Katowice 2011, s. 185.

[4] P. Overy, Light, air and Openness, London 2007, s. 162.

[5] P. Sput, Z dziejów raciborskiego sportu, Racibórz 2006, s. 42.

[6] J. Schmidt, Kąpieliska i łaźnie w Gliwicach w XIX i I poł. XX wieku, „Rocznik Muzeum w Gliwicach” 1990, t. VI, s 139–140.

[7] „Oberschlesien im Bild” 1927, nr 33, s. 7.

[8] J. Schmidt, Kąpieliska i łaźnie…, s. 144.

[9] A. Syska, Woda zdrowia doda. Miejski Zakład Kąpielowy w Zabrzu, „Archivolta” 2010, nr 1, s. 28–29.

[10] Wolff, Die Kommunalbautätigkeit Beuthens In gegenwart Und Zukunft, w: Deutschlands Städtebau Beuthen O./S. Berlin-Halensee 1929, s. 40–41, za B. Szczypka-Gwiazda, Pomiędzy praktyką a utopią. Trójmiasto Bytom-Zabrze-Gliwice jako przykład koncepcji miasta przemysłowego Republiki Weimarskiej, Katowice 2003, s. 71.

Bibliografia

Budowa terenów i urządzeń sportowych, red. W. Osmolski i H. Jeziorowski, Warszawa 1928.

Fuchs T., Goldmann S., Hakoah” po polsku znaczy „Siła”, w: Żydzi w Bielsku, Białej i okolicy, Bielsko-Biała 1996, s. 149–151.

„Oberschlesien im Bild” 1927, nr 33.

Overy P., Light, air and Openness, London 2007.

Schmidt J., Kąpieliska i łaźnie w Gliwicach w XIX i I poł. XX wieku, „Rocznik Muzeum w Gliwicach” 1990, t. VI, s 129–154.

Sput P., Z dziejów raciborskiego sportu, Racibórz 2006.

Syska A., Międzywojenne obiekty kąpielowe, w: Oblicza sztuki 20-lecia międzywojennego na obszarze obecnego województwa śląskiego, red. Teresa Dudek-Bujarek, Katowice 2011, s. 183–196.

Syska A., Woda zdrowia doda. Miejski Zakład Kąpielowy w Zabrzu, „Archivolta” 2010, nr 1, s. 28–29.

Szczypka-Gwiazda B., Pomiędzy praktyką a utopią. Trójmiasto BytomZabrzeGliwice jako przykład koncepcji miasta przemysłowego Republiki Weimarskiej, Katowice 2003.

 

Anna Syska - architekt, pracownik Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Katowicach. Zajmuje się historią architektury XX wieku w województwie śląskim. Pośród jej zainteresowań naukowych są także: architektura koncernu Bata, zabytki techniki oraz międzywojenne obiekty sportowe rozumiane jako przykład budownictwa podążającego za zmianami obyczajowymi. Publikowała na łamach czasopism: „Architektura & Biznes”, „Arch”, „Archivolta”, „Artpunkt”, „Autoportret”, „Estetyka i Krytyka”, „Zabytki. Heritage”. Jest inicjatorką Akcji Mozaika, mającej na celu dokumentację i popularyzację dekoracji ściennych: mozaik sgraffit, płaskorzeźb oraz murali pochodzących z lat 1945-1989, oraz Spaceru po Modernie, czyli corocznej akcji popularyzującej architekturę XX wieku. Ponadto brała udział w pracach zespołu opracowującego pod kątem merytorycznym Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego, była członkiem zespołu autorskiego Wojewódzkiego program opieki nad zabytkami oraz dokumentacji zgłoszenia Osiedla robotniczego Nikiszowiec w Katowicach do uznania za pomnik historii. Pracuje nad monografią twórczości architekta Jerzego Gottfrieda w ramach projektu Twórcy Śląskiej Architektury prowadzonego przez Bibliotekę Śląską w Katowicach. W 2009 roku otrzymała stypendium Marszałka Województwa Śląskiego w dziedzinie kultury. Jest członkiem zarządu Fundacji Napraw Sobie Miasto.