Mity_1Postać wiedźmina stworzył polski pisarz Andrzej Sapkowski. Geralt po raz pierwszy pojawił się na łamach miesięcznika „Fantastyka”. Od tamtej pory wydano osiem książek, które razem tworzą sagę o wiedźminie, oraz dwa zbiory opowiadań. Geralt doczekał się także wielu adaptacji, ale największą popularność zdobył dzięki grze Wiedźmin wyprodukowanej przez polskie studio CD Projekt RED. W tym momencie Geralt na stałe wszedł do grona bohaterów kultury popularnej i masowej. Dla autora artykułu, najciekawsze są zmiany jakie Andrzej Sapkowski wprowadził do mitu bohaterskiego, który był już wcześniej realizowany w innych tekstach z gatunku fantasy. Wersja polskiego autora wprowadza jednak o wiele więcej elementów. Geralt jest postacią będącą poza wszelkimi społecznościami, wszędzie jest obcy, a świat, w którym przyszło mu działać, nie daje się uporządkować. Dlatego tak ważne stają się w wiedźmińskim uniwersum wybory moralne. Wpływają one na całą historię oraz pogłębiają psychikę bohatera.

W literaturze popularnej istnieje gatunek, który jest szczególnie podatny na wpływy mitologiczne. Jest nim fantasy. Pojęcie „fantasy” już dawno zresztą straciło wymiar wyłącznie literacki, a stało się fenomenem ogólnokulturowym, wewnątrz którego tworzone są różnego rodzaju teksty. Gatunek ten „wywodzi się zarówno z baśni, mitologii, legend, średniowiecznych poematów rycerskich, powieści przygodowej i awanturniczej, jak i fantastyki naukowej, chociaż w odróżnieniu od fantastyki technicznej, nie opiera się na scjentystycznym widzeniu świata i nie próbuje antycypować szeroko pojętego rozwoju ludzkiej cywilizacji (nauki, kultury)”[1]. Jest to fundamentalna różnica pomiędzy tekstami fantasy oraz science-fiction. O ile te drugie opierają się na uzasadnionej przez rozwój myśli technologicznej i są niezwykle racjonalne, teksty fantasy uciekają od wszelkich wynalazków. Sprawia to, że ich akcja „rozgrywa się zawsze w świecie alternatywnym, opartym na realiach cywilizacyjnych zbliżonych do średniowiecznych, i rządzonych nie prawami fizyki, lecz magią”[2]. Do najbardziej rozpoznawalnych tekstów z gatunku fantasy należy Władca Pierścieni J.R.R Tolkiena. Jednak kultura polska również może pochwalić się dziełem, której tytułowa postać – ostatnimi czasy – zdobywa coraz większą popularność.

Bohaterem, o którym mowa, jest wiedźmin Geralt z Rivii. Odbiorcy mogli poznać jego przygody w wersji filmowej, komiksowej oraz wcielić się w pogromcę potworów w grze komputerowej. Jednak podstawowym zestawem tekstów, które konstruują tę postać jest seria książek autorstwa Andrzeja Sapkowskiego. Przygody Geralta wydawane są od 1994 roku. W listopadzie 2013 roku pojawiła się kolejna książka oparta na wiedźmińskim uniwersum. Jest nią Sezon burz i to właśnie na tym tekście chciałbym skupić swoją uwagę. Autor zawarł w nim wszystkie ważne dla sagi elementy. Z uwagi na to, że poprzedza ona wydarzenia z wcześniejszych książek, można ją traktować jako tekst konstytuujący mit bohaterski dotyczący przygód Geralta z Rivii.

Kultura popularna uwielbia koncentrować swoją uwagę na postaciach, które są w pewien sposób wyjątkowe. Wskazuje na to powracająca popularność komiksowych superbohaterów, którzy również – moim zdaniem – stanowią modyfikację mitu bohaterskiego. Przedstawiają postacie obdarzone nadnaturalnymi umiejętnościami nabytymi poprzez technologię (Batman, Iron Man), kosmiczny rodowód (Superman) lub w wyniku mutacji (seria X-men lub Spiderman). Każda z opowieści superbohaterskich opiera się na schemacie przywrócenia porządku poprzez konfrontację z przeciwnikiem będącym ucieleśnieniem zła – podobnie jak w przypadku powieści fantasty. Tutaj jednak znacznie ważniejsza okazuje się być skomplikowana symbolika świata przedstawionego (postacie, miejsca, przedmioty), której brak w komiksach superbohaterskich. Dlatego też, prezentując mit bohaterski w kulturze popularnej, koncentruję swoją uwagę na książce należącej do tego nurtu. Jednak nie należy postrzegać wiedźmina jako zwykłej jego realizacji. Jest to raczej pewna modyfikacja, zupełnie odmienna od tej, którą znamy chociażby z Władcy Pierścieni czy Harry’ego Pottera J.K. Rowling.

 

Pogromca potworów

Mit bohaterski funkcjonujący w kulturze popularnej ulega, podobnie jak cała kultura,  modyfikacjom. Przede wszystkim dotyczą one działającej w tej specyficznej opowieści postaci. W micie „postać bohatera jest swego rodzaju lustrem położonym w samym centrum rzeczywistości, pomiędzy różnymi sposobami istnienia, na granicy świata ludzkiego i boskiego”[3]. Jest on ściśle powiązany z określonym sacrum, stanowi postać istniejącą na pograniczu, co bardzo często wynika z jego półboskiego rodowodu. Za przykład może tutaj posłużyć Herakles, bohater mitów greckich, syn Zeusa i Alkmeny. Najważniejsza jest dla niego droga, której początek „jest ukierunkowany na odkrycie czasu ostatecznego, a celem dążeń bohatera jest, różnie rozumiane, zbawianie świata i siebie”[4]. Wszystkie kolejne działania są podporządkowane temu elementowi. Bohater jest wystawiany na różne próby, które mają służyć poznaniu samego siebie. Podróż, poza tym, że jej celem jest ustanowienie porządku w rozchwianym świecie, ma także dawać bohaterowi szanse na rozwój własnego charakteru, na dogłębne przeanalizowanie psychiki. Istotne jest także zakończenie podróży, w wyniku którego bohater powracający do „swej społeczności potwierdza wartości i reguły etyczne, które w niej obowiązują, lecz jednocześnie wskazuje na Transcendencję, z którą się zetknął, a której znakiem w tym świecie jest miłosierdzie, miłość i współczucie”[5]. Wyprawa ma na celu podkreślenie pozytywnych wartości w rzeczywistości, na którą bohater wpływa: pokonując zło wprowadza do świata dobro, a jako reprezentant określonej społeczności przyczynia się do utrwalenia obowiązujących w niej zasad. Bohater nie może zatem pochodzić z kulturowej próżni. Jego działania uwarunkowane są przez normy społeczne i kulturowe, w których został uformowany. Dlatego tak istotny jest mistrz reprezentujący „najbardziej intymną istotę ucznia, a w szerszej perspektywie – każdego człowieka”[6]. Nauczyciel staje się osobą, która przygotowuje bohatera do dalszej podróży, ale prezentuje także zestaw wartości reprezentatywnych dla danej kultury. Dlatego mit bohaterski można uznać za idealizację losów człowieka pochodzącego z określonego społeczeństwa.

Fantasy bardzo często korzysta z opisanego powyżej wzorca. Proponuje bohaterów mocno osadzonych w kontekście świata przedstawionego, konstruuje postacie, dla których szczególnym tłem staje się tradycja określonej rasy, rodu lub miejsca. Za świetny przykład mogą tutaj posłużyć główni bohaterowie Władcy Pierścieni. Reprezentują odmienne konteksty kulturowe, ściśle związane z historią świata przedstawionego, ale tylko współpracując są w stanie ocalić miejsce, w którym żyją. Ważne jest także to, że mają po swojej stronie reprezentanta Mocy, czyli Gandalfa.

Andrzej Sapkowski postanowił natomiast znacznie zmodyfikować ów schemat. Najwięcej zmian zaszło w postaci głównego bohatera, wiedźmina Geralta, co automatycznie przełożyło się na stworzenie innego świata.

Bogdan Trocha, w swojej książce Degradacja mitu w literaturze fantasy, dzieli postaci herosów na dwa typy: nadnaturalne oraz ludzkie. W pierwszej grupie „występują bogowie, demony oraz inne epifaniczne postaci mityczne”[7]. Tego typu bohater jest bezpośrednio związany z Mocą funkcjonującą w danym świecie. Dla mnie ważna jest jednak druga z kategorii, czyli bohaterowie będący ludźmi. Są to herosi kulturowi, których „działania mogą mieć kilka płaszczyzn, na których się rozgrywają”[8]. Walka z zagrożeniem to najlepiej widoczna realizacja konfliktu, w jakim bierze udział heros. W micie bohaterskim istotne jest to, że bohater konfrontuje się z innymi tradycjami kulturowymi oraz – poprzez usuwanie zła – przywraca porządek. Ważne są tutaj wartości oraz wzory zachowania, które stanowią fundament świata zaprezentowanego w micie, ponieważ to od nich heros rozpoczyna swoją podróż i na nich kończy. Wszystkie przemiany zachodzą wewnątrz bohatera. Geralt to „postać, dla której konflikt, w jakim podejmuje walkę, musi mieć znaczenie moralne”[9], co silnie wpływa na jego działania oraz sprawia, że w kteowanymwiecie przedstawionym muszą istnieć stany pomiędzy dobrem i złem.  Najważniejszą cechą Geralta jest usilne trwanie „pomiędzy”, ciągłe próbowanie zachowania neutralności. Nie jest on bohaterem, który wyrusza, aby uratować świat i zaprowadzić w nim porządek. Jest postacią, która zostaje zmuszona do dokonywania niezwykle trudnych wyborów, a wiele z nich należy do kategorii tzw. mniejszego zła. Specyficzna sytuacja wiedźmina wynika także z jego szczególnego pochodzenia

Geralt to „mutant, będący poza nawiasem społeczności ludzi, lekceważący prawa ludzkie i stawiający się ponad nimi”[10] – w tych negatywnych słowach zostaje on opisany przez inną z postaci. Jest to doskonały przykład tego, w jaki sposób wiedźmin jest postrzegany . Jest mutantem, ale zmianom, które zaszły w nim podczas Próby Traw, zawdzięcza swoje zdolności (m.in. bardzo szybki metabolizm i widzenie w ciemnościach). Dzięki nim może walczyć z potworami, ale jednocześnie przez nie ludzie się go boją. Przeraża ich swoją innością, która – poza kocimi oczami – przejawia się w całkowicie białych włosach. Tym samym wiedźmin staje się nieustannym wyrzutkiem, odmieńcem, którego najmuje się do usunięcia zagrożenia, a potem czym prędzej przepędza. Bycie mutantem prowadzi także do tego, że wiedźmin nie jest członkiem żadnej społeczności. Jest to sytuacja całkowicie odmienna od tej, która istnieje w micie bohaterskim. Andrzej Sapkowski zdecydował się na zmodyfikowanie tego elementu. Geralt nie jest jedynym wiedźminem na szlaku. Należy on do cechu, w którym szkoli się specjalistów od zabijania potworów. Jego członkowie wciąż mogą się spotkać w Kear Morhen, czyli w twierdzy, w której przeszli szkolenie. Mają oni swoich mistrzów. Jednak ci nauczyciele nie wywierają tak wielkiego wpływu na swoich uczniów, jak jest to pokazane w micie bohaterskim. Cech wiedźmiński posiada swoją tradycję, ale nie wpływa ona na rozwój jakiejkolwiek społeczności, poza nimi samymi. Podkreślona zostaje tutaj izolacja, bycie wyrzutkiem okazuje się być silnie wpisane w postaci łowców potworów stworzonych przez Andrzeja Sapkowskiego. Sam Geralt unika angażowania się w rozgrywki polityczne, ponieważ „wiedźmini to nie ochroniarze ani straż przyboczna, że racją ich bytu jest obrona ludzi przed zagrożeniami ze strony monstrów magicznych, nadprzyrodzonych i nienaturalnych…”[11]. Stąd bierze się przekonanie o ich wyższości ponad prawami ludzkimi. W praktyce jednak tak nie jest. Geralt wielokrotnie swoim postępowaniem przedstawionym w Sezonie burz wykazał, że respektuje zasady rządzące różnymi społecznościami i rozumie to, że jest z nich wykluczony z uwagi na swoje pochodzenie. Problemem są zawsze ludzie, którzy przerażeni innością Geralta, próbują go wyeliminować ze społeczności. Tym samym mit bohaterski stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego, opowiada o osobie, która walczy z różnymi zagrożeniami oraz uprzedzeniami. Nie tylko w stosunku do siebie, ale także do innych, czego przykładem jest wielokrotnie podkreślana przyjaźń Geralta z elfami i krasnoludami. Rasy te traktowane są jako gorsze i niebezpieczne. Wiedźmin wielokrotnie swoim postępowaniem udowadnia, że to tylko stereotypy niemające nic wspólnego z rzeczywistością.

 

Przestrzeń podróży

Dla mitu bohaterskiego niezwykle istotna jest przestrzeń, w której się on rozgrywa. Wyjątkowość tej przestrzeni polega na tym, że „jest określona przede wszystkim ze względu na to, że ma cechy drogi, czyli jest ukierunkowana”[12]. Tak też jest w przypadku przestrzeni egzystowania wiedźmina. W Sezonie burz występuje kilka rodzajów przestrzeni, które wyraźnie wyznaczają kolejne etapy podróży bohatera. Do najważniejszych należą miasto portowe Kerack, oraz zamek Rissberg. Pierwsze z wymienionych stanowi początek i koniec wędrówki, w zamku natomiast wiedźmin wypełnia swoje zadanie.

Warto pokrótce opisać specyfikę miasta Kerack: Palmyra – dzielnica „rozrywek i zakazanych przyjemności”[13], w której z łatwością można „było stracić sakiewkę lub dostać pod żebro nożem”[14] – zostaje przeciwstawiona przestrzeni zamkniętej za palisadą, w której mieszkają lepiej sytuowani obywatele. Tam również znajdują się miejsca, w których znaleźć można nocleg i rozrywki, są to „przybytki oferujące co prawda dokładnie to samo, co w portowej Palmyrze, ale za to po znacznie wyższych cenach”[15]. Ostatnim miejscem składającym się na opis Kerack jest pałac królewski, „w formie i kształcie dość nietypowy, była to bowiem dawna świątynia, przebudowana i rozbudowana po tym, jak porzucili ją kapłani, rozgoryczeni kompletnym brakiem zainteresowania ze strony ludności”[16].

Wiedźmin swoją przygodę zaczyna nie w Palymrze, ale za palisadą. Geralt spotyka się z dość chłodnym przyjęciem i musi skonfrontować się z bandą rzezimieszków. Pierwsza przestrzeń, w którą wchodzi główny bohater jest mroczna. Nie ma tutaj bezpiecznych miejsc, wiedźmin wszędzie czuje się zagrożony. Szczególnie interesujący jest sam pałac królewski. Stanowi on dowód na to, że z Kerack zostaje wyparte sacrum. Na jego miejsce wchodzi profanum w postaci króla i władzy świeckiej. Jednak nie oznacza to, że ten świat jest pozbawiony działania jakiejkolwiek mocy. Przybiera ona formę siły, którą dysponują magowie. Stan kapłański w świecie przedstawionym znacznie traci na wartości. Postacią reprezentującą ten upadek jest Pyral Pratt, dawniej wielebny, aktualnie człowiek uznany za „szefa przestępczości zorganizowanej całego regionu…”[17] oraz osoba lubująca się w politycznych intrygach. Ktoś kto kiedyś miał być pośrednikiem pomiędzy ludźmi, a sferą sacrum, dziś jest zwykłym złoczyńcą, bezwzględnym bandytą, któremu zależy wyłącznie na własnych interesach. Świat wiedźmina upada w chaos. Samo Kerack zostaje zalane przez wodę, która – w tym przypadku – nie spełnia funkcji oczyszczającej, ponieważ nie sprawia, że ludzie w mieście stają się uczciwsi. Po uratowaniu kilku osób Geraltowi zostaje skradziony, podarowany wcześniej, miecz. Odchodząc stwierdza, że ma „dość wszystkiego, czym to miasto jest”[18]. Bo Kerack jest miejscem podłym, pozbawionym życzliwości i bardzo groźnym. Na dodatek dominują w nim różnego rodzaju spiski, a możnowładcy traktują innych jak zwykłe pionki w politycznych rozgrywkach.

Jeszcze bardziej niebezpieczny jest zamek Rissberg. Cześć konstrukcji była ukryta w górskiej ścianie. Rissberg, po dokładniejszym przyjrzeniu się, „wcinał się w nią kompleksem budynków, gmachów surowych i brzydkich, jakich zwykle nie spotykało się w architekturze zamków”[19]. Jest to drugie, pozornie spokojne, miejsce, do którego dociera wiedźmin. Rissberg okazuje się być placówką badawczą zorganizowaną przez magów. Dokonują oni różnego rodzaju, mniej lub bardziej, legalnych eksperymentów. Zamek jest cały skażony, drażni nawet swoim zapachem, w którym „dało się wywęszyć spaleniznę, siarkę i amoniak…”[20]. Wejścia strzeże magiczna brama, co jeszcze bardziej potęguje jego nieprzystępność i tajemniczość. Dostać do niego mogą się wyłącznie osoby wtajemniczone lub takie, którym na to pozwolono. Gospodarze decydują także o jego opuszczeniu. Najwyższe stanowisko zajmuje Ortolan, mag który w „odróżnieniu od większości czarodziejów uważał, że beneficje i korzyści płynące z mocy ponadnaturalnych winny być dobrem wspólnym i służyć umacnianiu ogólnego dobrobytu, komfortu i szczęśliwości powszechnej”[21]. Przechodzi on fascynacje różnymi wynalazkami, szczególnie zaś interesuje go temat zbrojeń. Jego własne wynalazki są jednak sabotowane przez innych magów, którzy obawiają się szkodliwego wykorzystania magii. To jeszcze bardziej wzmacnia dwoisty charakter Rissbergu. Z jednej strony jest to ośrodek badawczy, który ma specjalizować się w tworzeniu wynalazków służących wszystkim, a z drugiej strony staje się siedliskiem zła, które musi zwyciężyć wiedźmin. Można zatem powiedzieć, że w Sezonie burz nie ma absolutnie żadnych, jednoznacznych przestrzeni. Wiele z nich jest zamkniętych, aby się do nich dostać należy dostosować się do wymagań ich gospodarzy. Najistotniejsze jest jednak to, że wszystkie miejsca, które odwiedza wiedźmin są w pewien sposób skażone. A Geralt, jako przykład bohatera mitycznego, powinien z tym złem walczyć, powinien być postacią, która przywraca ład. Sytuacja ta jest o wiele bardziej skomplikowana. Świat wiedźmina trwa w nieustannym chaosie. Tym samym ulega zmianie model jego podróży, która zgodnie z mitem bohaterskim powinna stanowić „eksplorację samego siebie, polegającą na rozpoznawaniu własnych możliwości i próbie zdobycia wiedzy o własnej istocie”[22]. W przypadku opowieści o wiedźminie znacznie ważniejsze jest opisywanie innych. Geralt próbuje zrozumieć jakimi motywacjami kierują się otaczające go osoby. W większości okazują się oni nikczemni, co znowu powoduje zaburzenie ładu w świecie. Sama podróż lub quest za „punkt zerowy” postrzegania świata przyjmuje człowieka, który rozpoczyna wyprawę”[23]. A Geralt jako wiedźmin, czyli zawodowy pogromca potworów jest ciągle w drodze. Wielka podróż wiedźmina podzielona jest na mniejsze wyprawy (można je uznać za questy). Początkiem każdej z nich jest „porzucenie stanu stagnacji, pozornego porządku jakiegoś istniejącego poza fabułą status quo”[24]. W przypadku Sezonu burz, zmiana polega na utracie mieczy, głównego atrybutu pogromcy potworów w świecie stworzonym przez Andzreja Sapkowskiego. Bez nich Geralt nie jest w stanie kontynuować podróży, której celem jest ochrona ludzi. Dlatego musi odnaleźć swoją broń, przez co zostaje wplątany w skomplikowaną intrygę. Wiedźmin musi najpierw przywrócić porządek we własnym świecie, zanim zacznie walczyć ze złem dotykającym ludzi.

 

Zło w świecie wiedźmina

W micie bohaterskim zło jest związane z „organiczną wizją kosmosu będącego żywym organizmem”[25]. Nie ma możliwości jego całkowitego wykluczenia. Zadaniem bohatera jest walka z jego aktualnymi przejawami. Zło staje się „zahamowaniem procesu przystosowawczego, chorobą polegającą na zaburzeniu równowagi pomiędzy częściami składającymi się na całość wszechświata, a jednocześnie jest wejściem w iluzję i niewiedzę”[26]. Bohater ma usunąć zagrożenie, przywrócić porządek i sprawić, że świat na nowo stanie się bezpieczny. W takim razie zło „stanowi impuls do wykroczenia poza jednoznacznie określone okoliczności i uwarunkowania…”[27], czyli jest także siłą dynamizującą działania bohatera. Bez niej w świecie nie zachodziłyby żadne zmiany. Związana ona jest najczęściej z negatywną działalnością różnego rodzaju bóstw. W przypadku świata wiedźmińskiego ma ona skomplikowaną strukturę i nie da się wytłumaczyć wyłącznie działaniem mocy nieosiągalnej dla człowieka.

Wyraźnie zostaje podkreślone to, że „zawsze będzie rozpanoszone w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew”[28]. Rozwój cywilizacyjny nie jest w stanie wyeliminować owego zła ze świata, staje się ono jego immanentną właściwością. Świat wiedźmiński jest mroczny, zło wydaje się w nim kategorią dominującą. Staje się udziałem wszystkich postaci: część z nich jest jego ofiarą, część – sprawcą. Struktura zła jest tutaj wielowarstwowa i przez niektórych bohaterów jest ono traktowane jako niezwykły dar. Dobrzy ludzie, w takim ujęciu, to „tacy, którym los poskąpił szansy skorzystania z bycia złymi”[29]. Jest w tym stwierdzeniu wiele nikczemności, którą nosi w sobie Degerlund, główny przeciwnik wiedźmina w Sezonie burz i mag eksperymentujący na Rissbergu. W wyniku swoich działań dokonał on trzech masowych mordów oraz zdobył władzę nad całą placówką naukową. Dzięki złu czuł się jak władca, który nie podlega nikomu. To on decydował , kto będzie żył, a kto umrze. Samo zabijanie przybiera dla niego wymiar sadystycznej przyjemności, stwierdza, że „to spora przyjemność, odrąbać komuś nogę i patrzeć, jak krew tryska z kikuta”[30]. Degerlund jest postacią całkowicie zdegenerowaną przez chorą chęć władzy i nie cofnie się przed niczym, aby móc kontynuować swoją bestialską działalność. Reprezentuje on zepsucie będące udziałem magów. Nie przejmują się oni tym, że ich działania mogą przynosić cierpienie postronnym. Na Rissbergu tworzą groźne mutacje, gatunkowe hybrydy ludzi i humanoidów, które po wydostaniu się na wolność zaczynają mordować. Działania takie są „zakazane, ale Rissberg drwi z zakazów”[31]. Przykład Degerlunda wskazuje na to, że zło wynika nie tylko z sadystycznych skłonności, ale może wywodzić się z niemoralnych fascynacji zakazanymi eksperymentami.

Magowie nie są wolni od zła. W jego elementy bogata jest również polityka, jeden z mocno krytykowanych przez autora sagi o wiedźminie tematów. Król Kerack, Belohun, umiera ponieważ założył na siebie przeklęty przez Degerlunda medalion. Ułatwia to wejście na tron Viraxasowi, który staje się prawowitym królem Kerack. Jest to typowy przykład pałacowej intrygi zmierzającej do zmiany władcy. Jest w tym działaniu wiele niecierpliwości i zawiści. Synowie Belohuna mieli bowiem już dość skorego do ożenków ojca, tym bardziej, że cieszył się on, mimo podeszłego wieku, dobrym zdrowiem. W obawie przez zbyt dużym podziałem spadku sięgnięto po rozwiązanie ostateczne. Śmierć Belohuna, który panował przez dwadzieścia lat, ułatwia także powrót wygnanemu księciu – Viraxasowi. Jest to kolejny aspekt zabójstwa. Książę zemścił się w ten sposób za banicję i wykluczenie go z rodziny.

Zło nie omija najbogatszych, wprost przeciwnie, okazuje się, że mają oni ku niemu bardzo specyficzne skłonności. Sam Belohun czerpał profity z wyzysku, a więc ofiarami zła wywołanego przez politykę byli zwykli ludzie. Za przykład może posłużyć tutaj sytuacja mieszkańców terenów granicznych. Dwa królestwa, Temeria i Redania, podpisały traktat, który „zawierał zapisy pozwalające na przerozmaitą interpretację, a załączone do traktatu mapy były do niczego, bo kartografowie schrzanili robotę”[32]. Sytuacja ta powoduje ciągłe przesuwanie słupów granicznych i nakłada wielokrotne podatki na żyjących tam ludzi. A ci, którzy się sprzeciwiają są zmuszani do uiszczania opłat siłą.

Wiedźmin, by wypełnić powinność bohatera mitycznego, z owym złem powinien ciągle walczyć. Jednak on jest w stanie stawać w szranki jedynie z potworami. Dlatego też z pierwszym rodzajem zła jest w stanie sobie poradzić. Dokonuje krwawego odwetu na Dergolundzie i zabija kreatury – wytwory eksperymentów magów – które uciekły. Problemem pozostaje jednak drugi rodzaj zła, ten wynikający z polityki. Wiedźmin nie jest w stanie zmienić myślenia ludzi. Może wyłącznie przeciwdziałać negatywnym efektom wynikającym z działań możnowładców. A ten aspekt zła popycha świat w stronę ciągłego chaosu. Począwszy od rodzinnych intryg, a skończywszy na nienawiści do innych ras, bo – jak stwierdza jedna z postaci – „im więcej krzywdy dzieje się nieludziom, tym większa dla prawdziwych ludzi korzyść”[33]. Okazuje się, że zła w wiedźmińskim świecie nie da się nawet zredukować. Geralt, co prawda, próbuje to robić, jednak na jednego zabitego potwora przypadają cztery nikczemne osoby. Zgodnie z klasycznym założeniem mitu bohaterskiego, zło można znacznie ograniczyć i przywrócić porządek w świecie. Inaczej jest w przypadku przygód Geralta. Posiada on wiele cech bohatera mitycznego: atrybuty, jego życie polega na kolejnych podróżach. Jednak świata, w którym przyszło mu działać, nie można naprawić. Opowieści o nim przybierają raczej charakter wielopoziomowych krytyk różnych negatywnych zjawisk w kulturze. To na tym, moim zdaniem, polega siła wiedźmińskiego fenomenu. Tradycyjny mit bohaterski przywracał równowagę, natomiast jego wersja realizowana w fantasy, skupia się przede wszystkim na opisywaniu różnych zjawisk dominujących w całej kulturze. Pozwala to na tworzenie różnych interpretacji, ponieważ wydarzenia w tych tekstach mają często rozbudowane znaczenia metaforyczne. Jednak, dla samego mitu, są przykładem na to, że dochodzi do jego degradacji.

 

Upadek mitu

Przykład Geralta z Rivii pokazuje jakim modyfikacjom podlega bohater mitologiczny. Zmienia się wymiar i znaczenie jego podróży, on sam przestaje być wzorcem, który prezentuje zasady określonej społeczności. Wprost przeciwnie, twórca wiedźmina koncentruje swoją uwagę na postaciach wykluczonych i to na podstawie ich konfliktów ze światem buduje swoją opowieść. Mit w kulturze popularnej uległ zmianie. Bogdan Trocha stwierdza, że zdegradował się. Koncepcja ta znajduje moim zdaniem potwierdzenie także w przypadku mitu bohaterskiego o wiedźminie.

Pierwszym istotnym elementem owej degradacji jest „desakralizacja mitu”[34]. Nie polega ona na ograniczeniu wpływów sacrum w fabułach, ale na odcięciu narracji od jej religijnego znaczenia. Mit jest „sprawozdaniem o tym, czego u samego początku czasu dokonali bogowie i herosi”[35], tym samym jest w stanie tworzyć Kosmos z Chaosu. W przypadku kultury popularnej staje się jedną z opowieści, która, co prawda, niesie ze sobą pewne wartości, ale na pewno nie ma tak doniosłego znaczenia jak dawniej. Przestaje być „wzorcowym modelem ludzkiej aktywności”[36], a staje historią zamkniętą w określonym świecie, która opisuje tylko element pewnego uniwersum.

Saga o wiedźminie rozgrywa się właśnie w takiej, skonstruowanej z różnych elementów, rzeczywistości. Występują w niej smoki, elfy, krasnoludy, ale także istoty z mitologii słowiańskiej. W tekstach fantasy dochodzi do „redukowania treści symboliczno-mitycznych do ich zewnętrznych aspektów…”[37]. Zostaje zagubiony dodatkowy aspekt określonych sensów. Podlegają one wewnętrznym reinterpretacjom i to, co miał na przykład sobą symbolizować określony potwór, uległo całkowitej zmianie. W Sezonie burz wiedźmin spotyka się z wilkołakiem, któremu kiedyś darował życie. Nie jest to potwór znany z mitologii. Zostaje ukazany jako człowiek, który zakłada rodzinę i nie ma w nim morderczych instynktów. Kultura popularna obfituje w takie reinterpretacje. Wystarczy porównać aktualnie dominujący model wampira (oparty na sadze Zmierzch) z jego pierwowzorem, czyli Draculą Brama Stokera.

Ostatnim istotnym elementem wskazującym na degradację mitu jest jego upadek w historię, który polega „na przyjęciu zmiany reguł organizujących istnienie człowieka z nadnaturalnych na historyczne”[38]. Wiedźmińskie uniwersum jest również zorganizowane w taki sposób. Świadczy o tym znaczna ilość politycznego kontekstu, który jest wprowadzany do opowieści. W Sezonie burz niezwykle ważne są pałacowe intrygi, różne manipulacje oraz fałszywe oskarżenia. Światem nadnaturalnym również rządzą ludzie, czyli magowie. A oni także próbują osiągnąć korzyści poprzez poszerzanie swoich wpływów.

Nie da się ukryć, że Geralt z Rivii na stałe wszedł do mitologii kultury popularnej. Zajął w niej miejsce bohatera walczącego z innością, postaci, która walczy z potworami. A tymi najczęściej okazują się być ludzie. Każda z odsłon wiedźmińskiej sagi porusza różne moralne problemy. To bardzo ważny element, który pozwala na uczynienie z opowieści o Geralcie, spójnego mitu bohaterskiego. Co prawda ulega on modyfikacjom, ale dzięki nim nabiera on oryginalnego i interesującego charakteru, który przekłada się na rosnące zainteresowanie wokół treści tworzonych przez Andrzeja Sapkowskiego.

 


[1]      P. Dębek, Fantasy, [w:] Słownik kultury popularnej, red. T. Żabski, Wrocław 1997, s. 103.

[2]      Tamże.

[3]      Ł. Trzciński, Mit bohaterski w perspektywie antropologii filozoficznej i kulturowej, Kraków 2006, s. 145.

[4]      Tamże, s. 146.

[5]      Tamże, s. 174.

[6]      Tamże, s. 199.

[7]      B. Trocha, Degradacja mitu w literaturze fantasy, Zielona Góra 2009, s. 254.

[8]      Tamże, s. 255.

[9]      Tamże.

[10]     A. Sapkowski, Sezon burz, Warszawa 2013, s. 32.

[11]     A. Sapkowski, Sezon…, s. 111.

[12]     Ł. Trzciński, Mit bohaterski…, s. 153.

[13]     A. Sapkowski, Sezon…, s. 20.

[14]     Tamże.

[15]     Tamże.

[16]     Tamże.

[17]     Tamże, s. 93.

[18]     Tamże, s. 369.

[19]     Tamże, s. 130.

[20]     Tamże.

[21]     Tamże, s. 132.

[22]     Ł. Trzciński, Mit bohaterski…, s. 130.

[23]     B. Trocha, Degradacja…, s. 245.

[24]     Tamże, s. 246.

[25]     Ł. Trzciński, Mit bohaterski…, s. 164.

[26]     Tamże, s. 165.

[27]     Tamże.

[28]     A. Sapkowski, Sezon…, s. 402.

[29]     Tamże, s. 172.

[30]     Tamże, s. 181.

[31]     Tamże, s. 177.

[32]     Tamże, s. 196.

[33]     Tamże, s. 233.

[34]     B. Trocha, Degradacja…, s. 361.

[35]     M. Eliade, Sacrum i profanum. O istocie religijności, przeł. R. Reszke, Warszawa 1999, s. 78.

[36]     Tamże, s. 80.

[37]     B. Trocha, Degradacja…, s. 363.

[38]     Tamże, s. 365.

Bibliografia

Sapkowski A., Sezon burz, Warszawa 2013.

Dębek P., Fantasy [w:] Słownik kultury popularnej, pod red. T. Żabskiego, Wrocław 1997.

Eliade M., Sacrum i profanum. O istocie religijności, przeł. Robert Reszke, Warszawa 1999.

Trocha B., Degradacja mitu w literaturze fantasy, Zielona Góra 2009.

Trzciński Ł., Mit bohaterski w perspektywie antropologii filozoficznej i kulturowej, Kraków 2006.

Adrian Jaworek – Uniwersytet Śląski, Wydział Filologiczny w Katowicach, Zakład Kultury Literackiej.