doswiadczenie_6Tekst poddaje refleksji zagadnienie współczesnych mieszkańców miasta w odniesieniu do kategorii pokolenia i mu podobnych. Autorka wychodząc od ukazania jego cech definicyjnych prezentuje aktualne grupy, które niejako zastąpiły miejsce pokoleń. Naczelnym kontekstem jest miasto – według autorki najbardziej naturalna przestrzeń dla tworzenia się wszelkiego rodzaju wspólnotowości. W tekście przedstawiono GENERACJE X i Y, a także klasę kreatywną oraz nowych mieszczan, ukazując w nich, że nie posiadają zbyt wielu cech zbliżonych do pokolenia. W artykule została podjęta próba udowodnienia, że współcześnie wspólne doświadczenia nie doprowadzają już do wielkich przełomów i tworzenia się grup opartych na wspólnocie. Stosunek do rzeczywistości oraz zasad funkcjonujących w świecie, determinuje – zdaniem autorki – ten stan i przyczynia się do nobilitacji indywidualności, a także nastawienia na rozwój osobisty. Niemniej przedstawione grupy to modele teoretyczne, nie do końca oddające pełny obraz świata i ludzi, którzy ze swej natury zawsze żyli i zapewne będą żyć we wspólnocie.

 

Współczesność to ciągle niezamknięta epoka, której koniec trudno dostrzec. W jej opisie odrzuca się bowiem granice i podkreśla „płynność” wielu aspektów. Chyba najważniejszą z cech współczesności jest brak linearności, a co za tym idzie – odmienny niż wcześniejszy stosunek do historii. Postęp zatracił już swoje znaczenie i rzadko się o nim wspomina. Zastąpił go rozwój. Można już mówić o epoce posthistorycznej, w której myślenie wedle chronologii historycznych i posługiwanie się nimi przy analizowaniu obrazu świata zostało zanegowane[1]. W tym kontekście również wydarzenia, które kiedyś byłyby uznane za przełomowe i odgrywające znaczącą rolę, pozostają z nami tylko na chwilę. Wprawdzie zmieniają nas, mogą dodawać nowe wartości, ale nie konstruują już zasad całej naszej zbiorowej egzystencji. Kategorie rewolucji czy przełomu zatraciły współcześnie  mocny niegdyś sens. Znakami naszych czasów, które determinują sposób istnienia człowieka oraz jego odbiór rzeczywistości stały się  rozwój technologiczny, a także związany z nim powszechny dostęp do ogromnej ilości informacji i zasobów wiedzy. Najbardziej dotyczy to ludzi mieszkających w mieście – multisensorycznej i wieloznaczeniowej sferze. Miasto to twór zarówno fizyczny, jak i duchowy. Człowiek jest jednym z jego elementów oraz jego współtwórcą, a także interpretatorem. Czy mieszkańców współczesnego miasta łączy coś ponad miejsce zamieszkania? Czy znajdziemy w nim grupy pokoleniowe, zbudowane na konkretnym doświadczeniu? A może kształtują nas jednak przede wszystkim inne czynniki?

 

Pokolenia i generacje

W Polsce zawsze podkreślano wagę wydarzeń i postaci historycznych. Zapewne z tego powodu znajdujemy stanowiska głoszące lub negujące narodziny „pokolenia Jana Pawła II”[2] czy „pokolenia ACTA”[3]. Niemniej jednak, należałoby wcześniej zastanowić się, czy rzeczywiście mamy tutaj do czynienia z pokoleniami. Termin „pokolenie” najczęściej odnoszony jest do pokolenia literackiego, z racji najliczniejszej egzemplifikacji właśnie w literaturze. Wedle Słownika terminów literackich jest to rodzaj ugrupowania bez formalnego charakteru, w skład którego wchodzą artyści, pisarze, krytycy posiadający „poczucie wspólnoty doświadczeń historycznych, ideałów artystycznych, a także wspólne przeciwstawianie się koncepcjom estetycznym i programom, charakterystycznym dla reprezentantów wcześniejszych kierunków[4]. Takie ujęcie ma charakter historyczny, opiera się na konflikcie pomiędzy „starymi” a „młodymi” oraz odniesieniem do konkretnych zjawisk. Kluczowe są tutaj również wspólnotowość i współtworzenie obrazu teraźniejszości w kontekście przeszłości.

Współczesność, z mojej perspektywy, nie do końca dzieli w ten sposób świat. Jest nastawiona o wiele bardziej na teraźniejszość, niekoniecznie wypływającą z przeszłości, oraz przyszłość. Być może dlatego od jakiegoś czasu nie mówi się już o pokoleniach, lecz o generacjach. Do najczęściej przywoływanych ich rodzajów należy zaliczyć GENERACJĘ X oraz GENERACJĘ Y. Pierwsza z nich[5] to osoby urodzone pomiędzy 1961 a 1981[6], które dorastały w czasach realnego socjalizmu, stanu wojennego lub w okresie transformacji. Ogólnie GENERACJĘ X definiuje się jako pokolenie postrewolucyjne, nie wierzące w rewolucję, ale też krytycznie odnoszące się do rzeczywistości. Jej przedstawiciele wychowali się w świecie zmediatyzowanym – media odgrywają w ich życiu ważną rolę, między innymi dlatego, że sami posiadają wysokie kompetencje medialne. Ponadto „często mówi się tu o pokoleniu wychowującym się w czasach bez historii”[7] i posiadającym poczucie zbędności oraz cierpiącym na frustracje[8]. Na rynku pracy członkowie tego pokolenia postrzegani są jako ludzie „żyjący by pracować”[9]. GENERACJA Y to z kolei osoby urodzone między 1980 a 1995 rokiem[10], których edukacja przypadła na okres transformacji ustrojowej. Żyją w rzeczywistości postsocjalistycznej, konfrontując się w wielu sferach życia z „postawami z poprzedniej epoki”. Najważniejsze jest dla nich życie i rozwój osobisty, po których dopiero swoje miejsce ma praca. O jakości ich życia decyduje bowiem „«bycie», nie zaś posiadanie”[11]. Wychowali się w erze rozwoju technologicznego, dlatego wydaje się, że nie potrafią normalnie funkcjonować bez jego narzędzi i świetnie sobie z nimi radzą. „Mają wysokie wymagania w stosunku do samych siebie, pracodawców i swoich szefów”[12]. Przedstawiciele GENERACJI Y to także uczestnicy zbiorowej emigracji zarobkowej[13].

Pokolenia znane nam z historii charakteryzował konkretny program albo poglądy, które poniekąd wyrażały sprzeciw wobec innych, z reguły wcześniejszych, zasad. Zawsze mieliśmy tutaj do czynienia ze sprecyzowaną wizją świata. Pokolenia te nierzadko utożsamiały się z grupą, jaką reprezentowały. Wiązało się to z budowaniem wspólnotowości oraz wiarą w oddziaływanie na innych i „zmienianie świata”. Generacje nie posiadają takich cech i, jak można było zaobserwować w przedstawionych powyżej szkicowych opisach, ich podstawowymi kategoriami rozróżnienia są wiek oraz niejako typ charakterologiczny związany z życiem codziennym, pracą. GENERACJE X i Y to modele psychologiczno-socjologiczne o bardzo dużej pojemności, pozwalające wielu osobom na odnalezienie w nich swoich cech. Co ważne, ani jedna, ani druga generacja nie odsyła nas  do żadnego rodzaju ugrupowania, czyli do modelu wspólnotowego. Spróbowano w nich bez wątpienia ukazać charakterystyczne dla współczesności postawy „młodego społeczeństwa”. Narodziny przedstawicieli GENERACJI X i Y są powiązane z wydarzeniami historycznymi czy przemianami ustrojowymi, ale to nie one ich tak naprawdę kształtują, lecz inne zmiany zachodzące w świecie, technologii, gospodarce. Tożsamość obydwu generacji buduje współczesność, a w szczególności jej jednoczesna różnorodność oraz wtórność, oparta na przekonaniu, że właściwie nie czeka nas nic naprawdę nowego, ponieważ stworzyliśmy już wszystkie możliwe wizje świata, które obecnie rekonfigurujemy.

 

Nowe grupy społeczne

Dążenie do definiowania opisanych przeze mnie generacji jest dowodem na to, że współcześnie mamy bez wątpienia do czynienia z wyłanianiem się nowych miejskich grup społecznych, niekoniecznie opartych na relacjach wspólnotowych, lecz na rodzajach postaw względem życia codziennego i pracy, w kontekście zrównoważonego rozwoju współczesnych miast[14].

Jedną z bardziej znanych koncepcji takiej grupy – koncepcję klasy kreatywnej – zawdzięczamy Richardowi Floridzie, który w swojej książce Narodziny klasy kreatywnej[15] zdefiniował ją jako uczestników rozwoju ekonomicznego miast postindustrialnych w Stanach Zjednoczonych. Wizja klasy kreatywnej spotkała się z zainteresowaniem na całym świecie właśnie ze względu na udział w rozwoju. Wedle koncepcji Floridy, tworzą ją indywidualiści, pozbawieni świadomości klasowej, oddziałujący na otoczenie przez swoje indywidualne działania. „Klasa kreatywna to ludzie otwarci, innowacyjni, odważni intelektualnie, przekraczający normy społeczne”[16]. Funkcjonują w modelu „3T”, na który składają się: talent, technologia, tolerancja – są utalentowani i bardzo mobilni, w swoim życiu prywatnym oraz zawodowym cenią technologię i innowację. To ludzie kreatywni, zatem otwarci na nowe idee, alternatywne style życia[17]. Zamieszkują miasta przyjazne, wieloetniczne i różnorodne, z dużą ilością obszarów zielonych, sztuką w przestrzeni publicznej. Klasę tę tworzą profesjonaliści z różnych dziedzin, takich jak „ochrona zdrowia, biznes i finanse, prawo oraz edukacja”[18] (Kreatywni Profesjonaliści), a także naukowcy, odkrywcy, artyści, designerzy i inni, zajmujący się nowymi rozwiązaniami, działaniem w sferze symbolicznej[19].

Kolejną interesującą grupą są „nowi mieszczanie” – zdiagnozowany  w 2011 roku przez Pawła Kubickiego fenomen społeczny[20]. Są to pokolenia „wychowane i socjalizowane w kulturze miejskiej”, poszukujące stale nowych „narracji”, „na bazie których mogą konstruować swoje tożsamości”[21]. Blisko im do dziewiętnastowiecznych „flâneurów” – „mieszkańców” i miłośników miejskich ulic i placów, lubujących się w ich doświadczaniu. W niewielkim stopniu przypominają „yuppies”, „bywających na mieście” po pracy. Mają w sobie też coś z przedstawicieli bohem dzielnic artystycznych[22]. Posiadają wiele cech współczesnych „hipsterów”, „kontrkulturowych rentierów korzystających z uroków życia miejskiego” oraz klasy kreatywnej Floridy[23]. „Nowi mieszczanie” są otwarci, obyci na świecie, dobrze wykształceni, znają języki,  nie posiadają też kompleksów wobec zachodniej kultury miejskiej[24]. Uczestniczą w budowaniu na poziomie lokalnym mocnych fundamentów dla demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, między innymi dzięki otwartości, przełamywaniu kultury nieufności i cenieniu pluralizmu kulturowego[25]. Idealnym dla nich miejscem zamieszkania jest miasto posiadające rozwiniętą kulturę miejską, której są „prawdziwymi zdobywcami i odkrywcami”[26] i gdzie kreatywność oraz innowacyjność stanowią ważne wartości[27].

 

Podsumowanie

Wszystkie przedstawione modele grup społecznych pokazują, że współczesność nastawiona jest przede wszystkim na indywidualność poglądów i postaw. Owe nastawienie, wydaje się, wyklucza możliwość zaistnienia dzisiaj pokoleń opartych na wspólnocie doświadczeń. Dla typowych przedstawicieli zaprezentowanych grup niezmiernie ważny jest rozwój osobisty – dla jednych głównie prywatny, a dla innych zawodowy. Technologia, media i towarzyszący im „szum informacyjny” skłaniają do indywidualnej selekcji jakości i wartości. Znane nam z historii pokolenia prezentowały zawsze mniej lub bardziej konkretną wizję świata. Współczesność natomiast ze swoją wielopłaszczyznowością pozwala nam na wybór, z wielu dostępnych, własnej „oferty” lub skonstruowania z nich swojej koncepcji rzeczywistości. Człowiek żyjący w mieście, czyli dynamicznej sferze, jest uwikłany w rozbudowaną sieć relacji. Niemniej jednak, nie każdy zna dokładnie w nich swoje miejsce, mimo, że rozwój kultury miejskiej w Polsce przyczynia się do powiększania osób zaangażowanych w funkcjonowanie, zmienianie miasta, czy też świadomie wybierających miasto jako miejsce zamieszkania. Z reguły nie jest to budowanie wspólnoty w klasycznym tego słowa znaczeniu, ale na pewno wspólnoty postaw, a co za tym idzie sposobów myślenia i to niekoniecznie aż tak bardzo modelowych, jak przedstawione. Rzeczywistość i jej liderzy od zawsze kreowali człowieka. Dzisiaj chyba to przede wszystkim tempo otaczającego świata nie pozwala zbyt wyraźnie uwidocznić się tym grupom, które istnieją wokół nas. Potrzeba budowania wspólnot, czy też samoistne w nich funkcjonowanie, wpisane jest wszak w ludzką naturę.

 


[1] W szczególności dotyczy to stanowisk mniej lub bardziej powiązanych z postmodernizmem. Por. np. J.-F. Lyotard, Kondycja ponowoczesna: raport o stanie wiedzy, przeł. M. Kowalska,i J. Migasiński, Fundacja „Aletheia”, Warszawa 1997.

[2] Por. T. Wiścicki, Pokolenie Jana Pawła II – Ci, którym nie wystarcza pop-kultura, http://mateusz.pl/list/0403-wiscicki.htm, [dostęp: 2.11.2013]; G. Grobelny, Pokolenie Jana Pawła II – fenomen społeczny czy zjawisko medialne?, http://ekontekst.net/artykuly/pokolenie-jana-pawla-ii-fenomen-spoleczny-czy-zjawisko-medialne/, [dostęp: 2.11.2013].

[3] Por. Pierwszy portret pokolenia ACTA, http://wyborcza.pl/1,76842,11424540,Pierwszy_portret_pokolenia_ACTA.html, [ dostęp: 2.11.2013]; Pokolenie ACTA? „Nie zachłystujmy się – może być jak z pokoleniem JP II”, http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,11065124,Pokolenie_ACTA__

_Nie_zachlystujmy_sie___moze_byc_jak.html, [dostęp: 2.11.2013].

[4]M. Głowiński, Pokolenie literackie, w: Słownik terminów literackich, red. J. Sławiński, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2000, s. 406.

[5] Generacja X, w: Encyklopedia „Epistema”, http://wiedzaiedukacja.eu/archives/76, [dostęp: 2.11.2013].

[6] Czas urodzenia bywa przedłużany do 1985 roku.

[7] Generacja X…

[8] Por. K. Wandachowicz, Generacja Nic, „Gazeta Wyborcza” 2002, nr 207, wydanie waw (Warszawa),, dział OPINIE, s. 11, http://www.files.beczka.net/dswu/1.%20Pokolenie%20Nic%20-%20Kuba%20Wandachowicz.pdf, [dostęp: 2.11.2013].

[9] Generacja X/Y – w aspekcie coachingowym, http://www.swiatcoachingu.pl/2011-09-27-04-22-47/obszary/346-generacja-xy-w-aspekcie-coachingowym, [dostęp: 2.11.2013].

[10] Stosuje się także przedział 1976-2000.

[11] J. A. Fazlagić, Charakterystyka pokolenia Y, http://www.e-mentor.edu.pl/artykul/index/numer/25/id/549, [dostęp: 2.11.2013].

[12] R. Zgłobik, Pokolenie Y, http://www.eurostudent.pl/Pokolenie-Y,artykul,1944,artykuly.html, [dostęp: 2.11.2013].

[13] J. A. Fazlagić, Charakterystyka pokolenia Y

[14] Por. Miasto w działaniu. Zrównoważony rozwój z perspektywy oddolnej, red. P. Filar, P. Kubicki, Instytut Obywatelski, Warszawa 2012, http://www.instytutobywatelski.pl/wp-content/uploads/2012/10/Miasto-w-dzialaniu.pdf, [dostęp: 3.11.2013].

[15] Por. R. Florida, Narodziny klasy kreatywnej: oraz jej wpływ na przeobrażenia w charakterze pracy, wypoczynku, społeczeństwa i życia codziennego, przeł. T. Krzyżanowski, M. Penkala, Narodowe Centrum Kultury, Warszawa 2010.

[16] J. Erbel, Czy naprawdę musimy być klasą kreatywną?, http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/ErbelCzynaprawdemusimybycklasakreatywna/menuid-431.html, [dostęp: 2.11.2013].

[17] Narodziny kreatywnych regionów. Z Richardem Floridą, autorem bestselleru „The Rise of the Creative Class”, twórcą idei klasy kreatywnej, dyrektorem Martin Prosperity Institute oraz profesorem na Rotman School of Management (University of Toronto), rozmawia Adam Mikołajczyk, w: Brief for Poland: Kreatywne miasta, http://www.creativeclass.com/rfcgdb/articles/Brief_116_B4P.pdf, 2.11.2013.

[18] Tamże.

[19] Por. tamże;  J. Erbel, Czy naprawdę musimy być klasą kreatywną?

[20] P. Kubicki, Nowi mieszczanie w nowej Polsce, Warszawa 2011, http://www.instytutobywatelski.pl/wp-ontent/uploads/2011/05/Ksie%CC%A8ga_mieszcz.pdf, [dostęp: 2.11.2013].

[21] Tamże, s. 31.

[22] Tamże, s. 31-32.

[23] Tamże, s. 32.

[24] Tamże, s. 36.

[25] Por. tamże, s. 85-86.

[26] Tamże, s. 36.

[27] Por. tamże, s. 87-88.

BIBLIOGRAFIA:

Erbel J., Czy naprawdę musimy być klasą kreatywną?,http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/ErbelCzynaprawdemusimybycklasakreatywna/menuid-431.html, [dostęp: 2.11.2013].

Fazlagić J. A., Charakterystyka pokolenia Y,http://www.e-mentor.edu.pl/artykul/index/numer/25/id/549, [dostęp: 2.11.2013].

Florida R., Narodziny klasy kreatywnej: oraz jej wpływ na przeobrażenia w charakterze pracy, wypoczynku, społeczeństwa i życia codziennego, przeł. T. Krzyżanowski, M. Penkala, Narodowe Centrum Kultury, Warszawa 2010.

Generacja X, w: Encyklopedia „Epistema”, http://wiedzaiedukacja.eu/archives/76, [dostęp: 2.11.2013].

Głowiński M., Pokolenie literackie, w: Słownik terminów literackich, red. J. Sławiński, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2000, s. 406.

Grobelny G., Pokolenie Jana Pawła II – fenomen społeczny czy zjawisko medialne?, http://ekontekst.net/artykuly/pokolenie-jana-pawla-ii-fenomen-spoleczny-czy-zjawisko-medialne/, [dostęp: 2.11.2013].

Narodziny kreatywnych regionów. Z Richardem Floridą, autorem bestselleru „The Rise of the Creative Class”, twórcą idei klasy kreatywnej, dyrektorem Martin Prosperity Institute oraz profesorem na Rotman School of Management (University of Toronto), rozmawia Adam Mikołajczyk, w: Brief for Poland: Kreatywne miasta,http://www.creativeclass.com/rfcgdb/articles/Brief_116_B4P.pdf, [dostęp: 2.11.2013].

Kubicki P., Nowi mieszkanie w nowej Polsce, Warszawa 2011,

http://www.instytutobywatelski.pl/wp-content/uploads/2011/05/Ksie%CC%A8ga_mieszcz.pdf, [dostęp: 2.11.2013].

Miasto w działaniu. Zrównoważony rozwój z perspektywy oddolnej, red. P. Filar, P. Kubicki, Instytut Obywatelski, Warszawa 2012, http://www.instytutobywatelski.pl/wp-content/uploads/2012/10/Miasto-w-dzialaniu.pdf, [dostęp: 3.11.2013].

Pierwszy portret pokolenia ACTA, http://wyborcza.pl/1,76842,11424540,Pierwszy_portret_pokolenia_ACTA.html, [dostęp: 2.11.2013].

Pokolenie ACTA? „Nie zachłystujmy się – może być jak z pokoleniem JP II”, http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,11065124,Pokolenie_ACTA, [dostęp: 2.11.2013].

Wandachowicz K., Generacja Nic, „Gazeta Wyborcza” 2002, nr 207, wydanie waw (Warszawa), dział OPINIE, s. 11,

http://www.files.beczka.net/dswu/1.%20Pokolenie%20Nic%20-%20Kuba%20Wandachowicz.pdf, [dostęp: 2.11.2013].

Wiścicki T., Pokolenie Jana Pawła II – Ci, którym nie wystarcza pop-kultura, http://mateusz.pl/list/0403-wiscicki.htm, [dostęp: 2.11.2013].

Zgłobik R., Pokolenie Y, http://www.eurostudent.pl/Pokolenie-Y,artykul,1944,artykuly.html, [dostęp: 2.11.2013].

Martyna Fołta – związana z Zakładem Estetyki Instytutu Nauk o Kulturze i Studiów Interdyscyplinarnych Uniwersytetu Śląskiego. Kulturoznawczyni, kurator, przygotowuje rozprawę doktorską pod opieką dr hab. prof. UŚ Marii Popczyk (Pracownia Estetyki, INoK UŚ) W kręgu jej zainteresowań znajdują się: muzeum, kuratorstwo, sztuka współczesna, filozofia, estetyka, miasto, przestrzeń publiczna, społeczeństwo, polityka kulturalna, zarządzanie kulturą. Koordynatorka licznych projektów artystycznych i kulturalnych na terenie województwa śląskiego. Członkini Stowarzyszenia Moje Miasto. Koordynatorka konkursów Betonowa Kostka i Superjednostka 2012.