baryka

Przedmiotem moich rozważań w tym artykule uczyniłem utwór Kazimierza Wierzyńskiego Rozmowa z Baryką, który został opublikowany w tomie poetyckim Wolność tragiczna. Przede wszystkim obiektem moich naukowych zainteresowań, jeśli idzie o ten konkretny wiersz, będą intertekstualność i wolność. Omawiając pierwszy z poruszanych problemów, skorzystam z ustaleń poczynionych przez Gérarda Genette’a, który w swojej teorii wyróżnił pięć poziomów transtekstualnych[1].

Na początek wypadnie stwierdzić, że tomik poetycki Wolność tragiczna jest bogatym intertekstualnie zbiorem utworów. Na fakt ten zwracało uwagę wielu badaczy. Gustaw Ostasz pisał, że Wolność tragiczna:

została uposażona w ciąg znaczeń kulturowych, wysokich rangą, kształtowanych za sprawą Biblii, tragików greckich, Boskiej komedii Dantego Alighieri, dzieł Williama Szekspira, Dziadów Adama Mickiewicza, WeselaWyzwolenia Stanisława Wyspiańskiego, powieści Stefana Żeromskiego, fabuł Josepha Conrada[2].

Dyskusję z romantyzmem w tomie tym widzi m.in. Tymon Terlecki, stwierdzając, że: „Wolność tragiczna była otwartym nawrotem do romantyzmu, do romantycznego pojmowania poezji i poety, do roli budzicielskiej i przywódczej”[3]. Zbigniew Andres potwierdza dyskusję tego dzieła z wymienionymi utworami, ale dostrzega relację również z innymi:

Obecne tu cytaty i aluzje nawiązują nie tylko do dorobku Mickiewicza, Słowackiego czy Norwida, ale również do Hymnu Wybickiego Jeszcze Polska…, do utworów Brzozowskiego oraz Kadena-Bandrowskiego […][4].

Koniecznie do tej gamy pisarzy dodać należy jeszcze jedno nazwisko, o którym w swoim artykule wspomina Ireneusz Opacki:

W świetle tych nawiązań Wolność tragiczna Wierzyńskiego jest więc […] ponowieniem po dwudziestu latach gestu z Karmazynowego poematu. Ale nie tylko: jest też kontynuacją poematu Lechonia […][5].

Z przytoczonych cytatów można wywnioskować, że Wierzyńskiemu nie tylko bliska była tradycja romantyczna, ale w jego tomie słychać echa młodopolszczyzny, jak i tradycji mu współczesnej. Sugestie badaczy, których nazwiska pojawiły się powyżej, zainspirowały mnie do tego, by problem intertekstualności zbadać w oparciu o wspomniany wcześniej utwór – Rozmowa z Baryką. Wybór to nie przypadkowy, ponieważ – jak stwierdził Konstanty A. Jeleński – wiersz ten jest najważniejszym utworem wchodzącym w skład tomu[6].

Wydaje się, że rzeczą dość banalną, a zatem (w tym wypadku: pozornie) zbędną, jest rok publikacji Wolności tragicznej. Tomik ten został ogłoszony drukiem w roku 1936. Badacze twórczości Wierzyńskiego słusznie zauważają, że jest to data znacząca:

Wolność tragiczna ukazała się bowiem w niespełna rok od chwili śmierci Józefa Piłsudskiego, w momencie, gdy ze szczególnym nasileniem kształtowała się jego legenda.”[7] –

– pisał Andres. Jest to o tyle znaczące, że tomik wierszy jako zbiór tekstów wchodzi w relację intertekstualną, ściślej: tekst (rozumiany w tym miejscu jako cały zbiór wierszy) dialoguje z wydarzeniem historycznym.

Innym ważnym elementem jest fakt, że cykl Rozmowa z Baryką składa się z dwu wierszy – PochódPałac – „które można uznać za sprzęgnięte ze sobą sceny, albo też za osobny dramat”[8]. Zatem mam do czynienia z relacją hipertekstualną, polegającą w tym przypadku na dyskusji hipertekstu z hipertekstem[9]. Sam tytuł cyklu odsyła interpretatora do powieści Stefana Żeromskiego Przedwiośnie, w której czytelnik może śledzić losy Cezarego Baryki. Janina Abramowska stwierdza, że pojawienie się w utworze jakiegoś imienia, które odsyła do hipotekstu, można uznać za jedną z form intertekstualności i określać ją jako “minimalną sygnaturę tematu”[10]. Taką formę intertekstualności zauważyć można właśnie w tytule analizowanego cyklu. Problem jednak nie zostaje do końca rozwiązany. Literackie wyczucie powinno podpowiedzieć interpretatorowi, że poeta w ten sposób odsyła go do konkretnej biografii literackiej. Zgodzić się trzeba z Andrzejem Fabianowskim, że tego typu zabieg:

oświetla […] interpretacyjnie nie tylko […] tekst literacki, ale i […] biografię, która też jest przecież tekstem, pasmem wydarzeń intensywnie nacechowanych kulturowo[11].

Przyjmując takie założenie, dochodzę do wniosku, że i w tym przypadku zachodzi dialog między hipertekstem (wierszem Wierzyńskiego) a biografią postaci literackiej (Cezarego Baryki wykreowanego przez Żeromskiego). Relację tę proponuję określać jako intertekstualną. W samym tytule cyklu relacja intertekstualna realizuje się podwójnie, więc można stwierdzić, że mam do czynienia z „dualizmem intertekstualnym”.

Jak wcześniej już zaznaczałem, cykl Rozmowa z Baryką składa się z dwu utworów. Jednym z nich jest Pochód. Łącząc tytuł tego wiersza z tytułem cyklu, zauważyć można, że stanowią one logiczną i dopełniającą się całość. Przecież młody Baryka pod koniec powieści przyłącza się do pochodu, w którym biorą udział manifestujący robotnicy:

Właśnie wtedy kierownictwo partii zażądało od ogółu robotników poparcia. Manifestacja wyszła nagle z placu i ruszyła pod Belweder. W pierwszym szeregu znaczącego tłumu szli ująwszy się pod ręce ideowi przedstawiciele, między innymi Lulek i Baryka. Baryka w samym środku, ubrany w lejbik żołnierski i czapkę żołnierską. – Śpiewali[12].

Odwołanie do tej sceny z Przedwiośnia można potraktować jako „sygnał aluzyjności” bądź „wykładnik referencji międzytekstowej”[13], co w efekcie da relację na poziomie intertekstualnym. Pojawia się więc Baryka jako jeden z uczestniczących w manifestacji, który chce w ten sposób wyrazić swój bunt wobec zastanej rzeczywistości[14]. Zdzisław Jerzy Adamczyk stwierdza, że:

Udział Baryki w pochodzie tłumaczy się więc tylko – jego niezadowoleniem ze stosunków panujących w kraju i bierności rządu, jego goryczą i rozczarowaniem […][15].

Wypada w tym miejscu zająć się dwiema sprawami: bohaterem cyklu Wolność tragiczna i pojęciem wolności. Cykl Rozmowa z Baryką jest dialogiem. Adres pisze:

Słowa, które tu padają [w Pochodzie – przypis mój, P.P.], to jakby wypowiedź Cezarego Baryki. Wykłada on tu swoje racje, stawia żądania. Nie waha się przed skierowaniem pod adresem mieszkańca Pałacu (Belwederu) sformułowań ostrych […][16].

Wyraża w wierszu Baryka swoje zdanie na temat zastanej polskiej rzeczywistości. Bohater powieści Żeromskiego przewodniczy tłumowi, który kieruje się na Belweder. To tłum rozkrzyczany. Tłum manifestujący swoje żądania. Tłum, któremu: „Znudził się polski […] listopad / I pogrobowa uroczystość.”. W dialog z tym tłumem wchodzi bohater cyklu Wolność tragiczna – Józef Piłsudski. Następująco pisze o nim Opacki:

Osią kompozycyjną Wolności tragicznej są poprzez aluzje – bardzo czytelne zresztą, jednak aluzje tylko, bo bohater w tym tomie nigdzie nie jest nazwany, jest anonimowy – ewokowane dzieje Piłsudskiego od momentu pierwszych zamysłów niepodległościowych po kres życia[17].

Postać Piłsudskiego – zdaniem badacza – choć nienazwana, obecna jest w tomie Wierzyńskiego i stanowi punkt łączący poszczególne wiersze tomu. Same tytuły utworów pomieszczone w cyklu, np.: Sulejówek, Listopad 1918, odsyłają do wydarzeń związanych z osobą Naczelnika Państwa. Utwór Pałac jest:

odpowiedzią Piłsudskiego na problemy Baryki, jest wyłuszczeniem własnych racji przywódcy narodu odpowiedzialnego za bieg spraw w niepodległym państwie. Bohater wiersza zatem z innej już perspektywy patrzy na te same sprawy, widzi źródła zła polskie dramaty, ale dróg wyjścia każe poszukiwać nie w buncie […], lecz w „niesieniu własnego czasu”, w heroicznym zmaganiu się z przeciwnościami i w „wymuszaniu własnej wielkości”[18].

Wypowiedzi bohaterów są ukazane z dwu odrębnych perspektyw. Wypowiedź Cezarego Baryki jest wypowiedzią marzyciela, idealisty. Piłsudski reprezentuje swoją wypowiedzią człowieka, który realnie potrafi ocenić zastaną rzeczywistość. Tylko on potrafi dostrzec to, co tak naprawdę dostrzec można[19]. W wierszu Pałac pojawia się intertekstualne odniesienie do fragmentów Przedwiośnia traktujących o wizji szklanych domów, które przyjmuje formę „wykładnika referencji międzytekstowej”:

Szklane domy dla ciebie, rzeczywiste dla mnie[20].

(Pałac)

Wierzyński odwołuje się nie tylko do powieści Żeromskiego, ale także do książki Leona Kruczkowskiego Kordian i cham:

Na nic wasz psalm i wasz cudów cud,
Cham dźgnął Kordiana. Już się stało!
(Pochód)

Zauważyć można również czytelną aluzję do hymnu narodowego Jeszcze Polska nie zginęła…, która – jak zauważa Krzysztof Dybciak – jest „ironiczną parafrazą”[21]. Zaś w wierszu Pałac poeta nawiązuje do Biblii[22], pisząc:

[…] Mam dzielić światło, prawdę od pozoru […]

(Pałac)

Na koniec wypadanie zastanowić się nad tym, jakie kolory nosi wolność, o którą społeczeństwo polskie walczyło. Rok 1918, który przyniósł Polsce wolność, w wierszu jest echem tej wolności, pozorem. Andres stwierdza:

Bohater liryczny nazywa tę wolność tragiczną, trudną, ale nie zawaha się też, przeciwstawiając się obiegowym opiniom, określić ją jako „plugastwo”[23].

Bohater ten powie:

Znudził się polski nam listopad
I pogrobowa uroczystość.
(Pochód)

Wyraźnie ów chce dać do zrozumienia, że patrzenie w przeszłość niczego nowego nie wniesie, a przecież nie o taką Polskę chodziło. Pobrzmiewa tu Lechoniowy Herostrates, który krzyczy, jest uosobieniem buntu, ponieważ wie, że:

Słowo [...] jest zawsze uwikłane w przeszłość i powtórzenie. Nie tyle otwiera drogę nowym czasom, ile kieruje się ku przeszłości, wlecze za sobą historię, narosłe wokół siebie wtórne znaczenia. Nowe możliwości otworzyć może tylko czyn[24].

Nic więc dziwnego, że osoba mówiąca w Pochodzie powie:

My tu pod pałac – puść nas prosto
Uderzyć chcemy w okna z krzykiem,
Że teraz idzie już na ostro.
My tu po swoje. Gadać? Z nikim.
(Pochód)

Jeśli istnieje nadzieja na „wolność nieoszukaną”, to tylko za pomocą Czynu. Słowo pociąga za sobą Historię, nie daje możliwości uwolnienia się od niej, jest przez nią zniewolone. Nie należy patrzeć wstecz, ponieważ:

Świat idzie nowy. Żadne czary
Oczu mu nie ćmią ani gusła
(Pochód)

Uważam, że sposób, w jaki Wierzyński mówi o wolności, jest genialnym zabiegiem literackim, ponieważ:

Walczy więc poeta ze złudzeniami i mitami utrwalonymi dobrze w świadomości Polaków od czasu romantyzmu, za pomocą środków zapożyczonych właśnie z tamtej ideologii i z tamtej poetyki[25].

To walka z romantyzmem narzędziami romantyków. Cykl ten to tylko pozorne odrzucenie tej ideologii, bo czy można odrzucać coś, co ciągle jest przywoływane? Nie! Jest więc utwór dyskusją o kształcie wolnej Polski, która nie spełniła oczekiwań narodu. Rozmową o „wolności tragicznej”, podszytą intertekstualnym nićmi tradycji romantycznej.

 


[1] G. Genette pisze o pięciu relacjach transtekstualnych: intertekstualność, paratekstualność, metatekstualność, hipertekstualność i architekstualność. Por. G. Genette, Palimpsesty, tłum. A. Milecki, w: Współczesna teoria badań literackich za granicą. Antologia, T. 4, cz. 2, oprac. H. Markiewicz, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1992, s. 316-366.

[2] G. Ostasz, Imperatyw polskości. Kazimierza Wierzyńskiego «Wolność tragiczna», Wydawnictwo Oświatowe Fosze, Rzeszów 2003, s. 66.

[3] T. Terlecki, Wierzyński, czyli poeta, w: Wspomnienia o Kazimierzu Wierzyńskim, oprac. P. Kądziela, Biblioteka „Więzi”, Warszawa 2001, s. 306.

[4] Z. Andres, Rozmowa z Baryka – rozmowa ze współczesnością, „Poezja” 1989, nr 6, s. 66.

[5] I. Opacki, Od «Karmazynowego poematu» do «Wolności tragicznej». (Problematyka mitów narodowych w poezji Skamandra – zarys), w: Prace historycznoliterackie. T. 10: Studia romantyczne, oprac. I. Opackie, Wydawnictwo UŚ, Katowice 1978, s. 26.

[6] K.A. Jeleński, Trzy pory roku Kazimierza Wierzyńskiego, w: Wspomnienia o Kazimierzu Wierzyńskim, oprac. P. Kądziela, Biblioteka „Więzi”, Warszawa 2001, s.137. Również jest tego samego zdania co Zbigniew Andres, który stwierdza, że Rozmowa z Baryką jest „ważnym centrum problemowym” całości cyklu. Por. Z. Andres, Kazimierz Wierzyński. Szkice o twórczości literackiej, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Pedagogicznej, Rzeszów 1997, s. 82.

[7] Z. Andres, Rozmowa z Baryka…, dz. cyt., s. 65.

[8] G. Ostasz, Imperatyw…, dz. cyt., s. 67.

[9] G. Genette za hipertekst uznaje utwór, który podlega analizie i interpretacji. Z racji tego, że Pochód i Pałac są przedmiotami moich badań, przybierają status hipertekstów, stąd zachodzi tu taka relacja międzytekstowa.

[10] J. Abramowska, Serie tematyczne, w: Między tekstami. Intertekstualność jako problem poetyki historycznej, red. J. Ziomek, J. Sławiński, W. Bolecki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1992, s. 58.

[11] A. Fabianowski, Konwicki, Odojewski i romantycy. Projekt interpretacji intertekstualnych, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas”, Kraków 1999, s. 152.

[12] S. Żeromski, Przedwiośnie, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1982, s. 339. Wszystkie podkreślenia, jeśli nie zaznaczono inaczej, pochodzą od autora niniejszego artykułu.

[13] M. Cyzman, O nazwach własnych przejętych z porządku innego dzieła literackiego. Od języka do ontologii, w: Aluzja literacka. Teoria, interpretacje, konteksty, red. A. Stoff, A. Skubaczewska-Pniewska, Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2007, s. 101. Marzena Cyzman tymi terminami określa nazwy pochodzące z innego dzieła literackiego. Sądzę, że można rozszerzyć ten zakres, umieszczając w nim m.in.: koloryt utworu, motyw, scenę etc.

[14] W tym miejscu wspomnieć trzeba, że Polska w oczach Cezarego Baryki była „wyidealizowaną legendą z opowieści rodziców”. Ponadto trzeba przywołać scenę, w której Seweryn Baryka opowiada synowi o szklanych domach budowanych w Polsce. Por. adnotację do tytułu wiersza: K. Wierzyński, Wybór poezji, oprac. K. Dybciak, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1991, s. 142.

[15] Z.J. Adamczyk, Wstęp, w: S. Żeromski, Przedwiośnie, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1982, s. LXXXII.

[16] Z. Andres, Rozmowa z Baryka…, dz. cyt., s. 68.

[17] I. Opacki, Od «Karmazynowego poematu»…, dz. cyt., s. 26.

[18] Z. Andres, Rozmowa z Baryką…, dz. cyt., s. 68-69.

[19] Por. tamże, s. 68 i następne. Z. Andres, Kazimierz Wierzyński…, dz. cyt., s. 85 i następne.

[20] K. Wierzyński, Rozmowa z Baryką, w: Tegoż: Wybór poezji, dz. cyt., s. 143. Wszystkie cytaty pochodzą z tego wydania.

[21] Por. adnotację do tytułu wiersza: K. Wierzyński, Wybór poezji…, dz. cyt., s. 143.

[22] Por. G. Ostasz, Imperatyw…, dz. cyt., s. 72.

[23] Z. Andres, Kazimierz Wierzyński…, dz. cyt., s. 74.

[24] J. Kisiel, Retoryka i melancholia. O poezji Jana Lechonia, Wydawnictwo UŚ, Katowice 2001, s. 103.

[25] Z. Anders, Rozmowa z Baryką, dz. cyt., s. 70.

Bibliografia:

J. Abramowska, Serie tematyczne, w: Między tekstami. Intertekstualność jako problem poetyki historycznej, red. J. Ziomek, J. Sławiński, W. Bolecki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1992.

Z.J. Adamczyk, Wstęp, w: S. Żeromski, Przedwiośnie, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1982.
Z. Andres,«Rozmowa z Baryka» – rozmowa ze współczesnością,Poezja1989, nr 6.

Z. Andres, Kazimierz Wierzyński. Szkice o twórczości literackiej, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Pedagogicznej, Rzeszów 1997.

M. Cyzman, O nazwach własnych przejętych z porządku innego dzieła literackiego. Od języka do ontologii, w: Aluzja literacka. Teoria, interpretacje, konteksty, red. A. Stoff, A. Skubaczewska-Pniewska, Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2007.

A. Fabianowski, Konwicki, Odojewski i romantycy. Projekt interpretacji intertekstualnych, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas”, Kraków 1999.

G. Genette, Palimpsesty, przekł. A. Milecki, w: Współczesna teoria badań literackich za granicą. Antologia, T. 4, cz. 2, oprac. H. Markiewicz, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1992.

K.A. Jeleński, Trzy pory roku Kazimierza Wierzyńskiego, w: Wspomnienia o Kazimierzu Wierzyńskim, oprac. P. Kądziela, Biblioteka „Więzi”, Warszawa 2001.

J. Kisiel, Retoryka i melancholia. O poezji Jana Lechonia, Wydawnictwo UŚ, Katowice 2001.

I. Opacki, Od «Karmazynowego poematu» do «Wolności tragicznej». (Problematyka mitów narodowych w poezji Skamandra – zarys), w: Prace historycznoliterackie. T. 10: Studia romantyczne, oprac. I. Opackie, Wydawnictwo UŚ, Katowice 1978.

G. Ostasz, Imperatyw polskości. Kazimierza Wierzyńskiego «Wolność tragiczna», Wydawnictwo Oświatowe Fosze, Rzeszów 2003.

T. Terlecki, Wierzyński, czyli poeta, w: Wspomnienia o Kazimierzu Wierzyńskim, oprac. P. Kądziela, Biblioteka „Więzi”, Warszawa 2001.

K. Wierzyński, Wybór poezji, oprac. K. Dybciak, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1991.

Piotr Pochel – doktorant Studiów Doktoranckich na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego. Jego zainteresowania literackie oscylują wokół twórczości grupy poetyckiej Skamander i pisarstwa Tadeusza Różewicza.