synkretyzm

Europejczycy, dzięki polityce imperialnej, kolonizacji oraz, wymyślonej dla uciszenia wrażliwszych sumień, misji cywilizacyjnej, przez lata zagospodarowywali świat na swoją modłę. Nie widzieli potrzeby dostosowywania się lub brania pod uwagę interesów i zwyczajów podbijanych ludów. Kontynent afrykański chyba najmocniej doświadczył „potęgi białego człowieka”, bezwzględnie przeobrażającej swojski świat wierzeń i zwyczajów. Ludy Afryki do tej pory borykają się z widmem kolonizacji, która przyczyniła się nie tylko do opłakanego stanu infrastruktury (ekonomicznej i społecznej) krajów tego kontynentu, ale także do ogromnego zamieszania w obrębie sfery religijnej. Dlaczego doszło do tak wielu niepokojących procesów w obszarze duchowym? Ponieważ kultura tradycyjna sięga głębiej, niż jest w stanie dotrzeć misja cywilizacyjna.

Gdy bliżej przyjrzymy się wierzeniom ludów afrykańskich, możemy łatwo dostrzec ich rozmaitość. Nie mówię tu tylko o wierzeniach tradycyjnych, ponieważ te zawsze były zróżnicowane, ale również o wielkich religiach monoteistycznych, takich jak islam czy chrześcijaństwo, które „zalały” kontynent afrykański i przyjęły tu niezwykle interesujące formy. W niniejszej pracy skupię się na kościołach zwanych afro-chrześcijańskimi, omijając równie bogate zagadnienie „czarnego islamu”.

***

Teolodzy afrykańscy dla określenia sytuacji w Afryce postkolonialnej używają terminu „ubóstwo antropologiczne”. Ubóstwo nie jest tu jednak jedynie kwestią posiadania, ale także bycia – dotyczy pozbawienia człowieka afrykańskiego tożsamości, zakorzenienia etnicznego, języka oraz wiary. Edukacja kolonialna uczyła negowania samego siebie, swojej kultury i religii[1], jednak nie dokonała całkowitego spustoszenia.

Chrześcijaństwo, które przybyło do Afryki wraz z Europejczykami, nie zostało tam przyjęte w tej formie w jakiej funkcjonuje na Zachodzie. Jednocześnie tradycyjne religie, w wyniku rozbicia pierwotnych społeczeństw, nie mogły dłużej funkcjonować, ponieważ ściśle wiązały się ze plemiennym życiem. Powstawanie miast, rozwój kapitalizmu, oderwanie ludzi od ich ziemi oraz tradycji spowodowało, że również wiara musiała ulec przekształceniom. To co powstało w wyniku wymieszania się rodzimych religii z chrześcijaństwem, jest bezpośrednim wynikiem sposobu funkcjonowania umysłów ludzi, którzy tę religię przyjmowali. Niemożliwe, by autochtoni traktowali ją w taki sam sposób, jak ludzie wywodzący się z kręgu kultury europejskiej. Różnica kontekstów jest zbyt wielka. Dlatego też pewne chrześcijańskie wierzenia nie mogły zostać zrozumiane, inne zaś były przekładane nazbyt dosłownie. Niektóre dogmaty okazały się nie do przyjęcia w konfrontacji ze starymi wierzeniami i tradycjami.

Kościoły afro-chrześcijańskie powstawały zatem jako rezultat zderzenia kultur. Doszło do narodzin systemów religijnych, które różnią się zarówno od afrykańskiej tradycji religijnej, jak i chrześcijaństwa. Kontynuacja i transformacja dziedzictwa (w zmienionej formie, ponieważ stara nie mogła w zaistniałych warunkach społeczno-politycznych dłużej funkcjonować), stanowi o witalności kulturowej walczącej o wyzwolenie Afryki.

Badanie afrykańskiej kultury tradycyjnej ma, w obrębie problematyki kościołów afro-chrześcijańskich, wartość eksplikatywną, może dać nam wgląd w pewne struktury, na gruncie których ewoluowały nowe jakości. W dawnych społecznościach afrykańskich wspólnoty plemienne były jednocześnie wspólnotami religijnymi, a sacrum łączyło się z profanum w każdej sferze życia. Przodkowie byli ważnymi i aktywnymi członkami grupy, stąd też także w obrębie systemów afro-chrześcijańskich ogromny nacisk kładziono na powszechny kult zmarłych.

Tradycyjne religie kontynentu afrykańskiego, dzielimy obecnie na cztery systemy:
- religie ludów łowieckich
- religie ludów pasterskich
- religie ludów rolniczych obszarów stepowych
- religie ludów rolniczych obszarów leśnych[2].

Wierzenie poszczególnych grup wiążą się przeważnie ze sposobem zdobywania pożywienia. Ludy łowieckie i pasterskie charakteryzują się wiarą w magiczny związek ludzi ze zwierzętami, natomiast ludy rolnicze łączą swoje życie z deszczem i słońcem. U niemal wszystkich z nich występuje pojęcie istoty wyższej oraz kult zmarłych. W niektórych pojawia się postać czarownika, wodza lub kapłana, czyli mediatora między bogiem a ludźmi. Spotykamy również zagadnienia związane z oceną ziemskiego życia, która decyduje o jakości życia po śmierci[3]. Widzimy wiec, że niektóre z tradycyjnych wierzeń, mogły stanowić podatny grunt dla idei chrześcijańskich.

Na terenie współczesnej Afryki istnieje około dziesięciu tysięcy wspólnot afro-chrześcijańskich, liczba ich członków w latach siedemdziesiątych sięgała dziewięciu milionów osób. Wspólnoty te cechują się niezwykłym dynamizmem i żywiołowością. Wierzenia tradycyjne i chrześcijańskie przenikają się, żyją i ewoluują. Dlatego też kryteria podziału i klasyfikacji kościołów afro-chrześcijańskich są bardzo różne. Grzegorz J. Kaczyński, biorąc pod uwagę proporcje elementów tradycyjnych i chrześcijańskich w obrębie danego kościoła, wyróżnia trzy grupy:

- wspólnoty neotradycjonalistyczne – bazujące na tradycyjnym typie organizacji wspólnoty religijnej zmodyfikowanym elementami pochodzenia chrześcijańskiego.

- wspólnoty modernistyczne – model wspólnoty religijnej przejęty jest tu z chrystianizmu z dodatkiem nowoczesnych zasad działalności świeckiej (np. zasady biurokratyczne), dopełniony tradycyjnymi normami współżycia.

- wspólnoty poszukiwawcze – dążące do nowego sposobu organizacji życia społecznego. Nie akceptujące gotowych wzorów tradycyjnych czy chrześcijańskich, chociaż odwołujące się do nich[4].

Analizując każdy z podziałów, należy pamiętać, że ludzie czytający Pismo Święte w Afryce nie wywodzą się z kultury europejskiej, nie stoi za nimi grecko-rzymskie dziedzictwo, dlatego ich sposób rozumienia Biblii często odwołuje się do konkretnych sytuacji z życia i historii kontynentu afrykańskiego. Z odmiennego spojrzenia na świat i wiarę wynika także to, iż do ludzkich i religijnych potrzeb mieszańców Afryki bardziej przystaje model chrześcijaństwa charyzmatycznego i słabo zinstytucjonalizowanego. Drugą istotną kwestią jest fakt, że nowe religie stanowiły znakomitą niszę dla dążeń niepodległościowych, miały prowadzić do wyzwolenia spod władzy białych i przywrócenia godności ludności czarnej. Stąd afrykańskie czytanie Biblii zwraca uwagę głównie na kwestie, które są dla Afrykanów podstawowymi: Wyzwolenie oraz Jedność (Wspólnota).

***

Szymon Kimbangu, założyciel Kościoła Chrystusa na Ziemi (nazywanego też kościołem kimbangistów), odwołując się do Biblii, nawoływał do powrotu do „źródeł rasy”. Przeciwstawiał boga białych, bogu czarnych – tendencje separatystyczne są zresztą bardzo charakterystyczne dla kościołów afro-chrześcijańskich. Naczelną ideą ruchu było proroctwo mówiące, że Afrykańczycy zostaną gospodarzami własnej ziemi, gdy zmartwychwstaną ich przodkowie. Widzimy tu dość wyraźnie pomieszanie wierzeń tradycyjnych, odwołujących się do kultu zmarłych oraz wiary w zmartwychwstanie, charakterystycznej dla chrześcijaństwa. Ruch ten zachował również takie elementy chrześcijaństwa jak śpiewy religijne, wspólne odmawianie pacierza, chrzest oraz spowiedź. Postać Kimbangu stała się spoiwem ruchu, do teraz nazywany jest przez kimbangistów „Wybawcą”, a dzień jego śmierci to święto tej samej wagi, co Boże Narodzenie i Wielkanoc.

Innym przykładem są kościoły etiopskie, o których powstaniu zadecydowały głównie czynniki społeczne i polityczne związane z separacją na tle rasowym. Przykładem jest tu Kościół Mokone, który został założony zgodnie z psalmem: „Murzyńska (etiopska) ziemia pospieszy się wyciągnąć ręce swe do Boga (Ps. 68,32)”. Etiopia stanowi tu symbol całego kontynentu afrykańskiego. Ruch religijny zapoczątkowany przez Mokone nazywa się etiopianizmem i często utożsamiany jest z afrykańskimi ruchami wyzwoleńczymi. Jego wyznawcy interpretują Dzieje Apostolskie, jako zapowiedź ewangelizacji Afryki przez ruchy afro-chrześcijańskie wolne od obcych wpływów. Organizacyjnie naśladują kościoły Zachodnie, jednak podkreślają swoją duchową niezależność, praktykują poligamię, a ich orientacja jest zdecydowanie antyeuropejska i nacjonalistyczna. W sytuacji narodu wybranego podczas niewoli w Egipcie doszukują się analogii do sytuacji kolonialnej, co stanowi kolejny przykład interpretowania Pisma Świętego zgodnie z własnym doświadczeniem.

Kolejnym typem kościołów synkretycznych są kościoły syjonistyczne, których nazwa pochodzi od biblijnej góry Synaj – miejsca obecności Boga oraz symbolu oporu Izraelitów wobec innych ludów. Czynnikiem wpływającym na ich powstawanie również były tendencje separatystyczne, ale ważniejsze w tym przypadku okazywało się religijne przeżycie jednostki, która potem uznawana została za proroka, grupując wokół siebie wiernych. W tym typie kościołów dominują elementy rodzimych religii afrykańskich, takie jak: silna wiara we wszechobecność różnego rodzaju duchów, wyobrażenia magiczne, kult przodków, rytuały opętania, tańce kultowe, praktyki uzdrowicielskie oraz poligamia. Celem modłów jest osiągnięcie raju, ale wszystkie nieszczęścia, które spotykają wiernych są logicznym następstwem win przodków – wyzwolić można się tylko za pomocą transu, stanu opętania lub oszołomienia. Duch Święty interpretowany jest tu jako „duch przodków”, natomiast religijność równoznaczna jest ze stanem opętania. W kościołach syjonistycznych na porządku dziennym znajduje się także używanie środków magicznych w celu przeciwdziałania złym mocom oraz uzdrawiania chorych. Leczenie odbywa się za pomocą obrządków „oczyszczających”, z których najważniejszym jest tradycyjny chrześcijański chrzest[5].

Równie interesujące są ruchy takie jak Croix-Koma, bazujące głównie na modlitwie chrześcijańskiej i różańcu jako najskuteczniejszych sposobach walki z czarownictwem, leczenia i oczyszczania wiernych. Elementy chrześcijańskie współistnieją tu z tradycyjnym schematem myślenia o magii. Ważną figurą w obrębie tego ruchu jest także Krzyż, od którego ruch wziął swą nazwę, pełni on w obrzędach centralną rolę, zarówno w sferze doktrynalnej, jak i rytualnej. Zgodnie z przykazaniem: „Każdy żyjący powinien nosić krzyż i powinien być ochrzczony. Wielka kara zostanie wymierzona ciału i duszy tego, kto nie nosi krzyża zgodnie z wolą Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego (…)”[6]. Pojawia się tu również idea jedności i szeroko rozumianego braterstwa ludzi, bez względu na etniczne i wyznaniowe pochodzenie – wspólnota otwarta jest na nowych członków.

Innym typem dążącym do stworzenia idealnej wspólnoty jest ruch Jamaa założony przez misjonarza katolickiego Placide’a Tempelsa, który zajmował się głównie interpretacją katolicyzmu w kategoriach myśli afrykańskiej. Jego główną ideą było połączenie chrześcijańskiej myśli humanistycznej z afrykańską koncepcją człowieka oraz stworzenie wielkiej duchowej rodziny (jamaa). Może się to dokonać poprzez ciągłe doskonalenie trzech podstawowych dążeń bytu ludzkiego: siły życiowej, płodności oraz miłości. Idee Tempelsa zostały sformułowane w doktrynie mafundisho, która jest przedmiotem cotygodniowej dyskusji wiernych i wydaje się być ważniejsza od Pisma Świętego. Cel wspólnoty to doskonała jedność jej członków całkowicie otwartych wobec siebie. Taka filozofia bardzo szybko spowodowała powstawanie bardziej ekstremalnych odłamów, które traktowały idee jedności, miłości i płodności bardziej dosłownie, propagując zasadę fizycznej wspólnoty wszystkich członków i wprowadzając obrzędy o charakterze erotycznym.

W wielu kościołach afro-chrześcijańskich możemy zaobserwować również tendencje millenarystyczne. Jednym z nich jest Kościół Pana, znany powszechnie jako Aldura, którego założyciel Josaiaha Olunowo Ositelu przepowiadał zmartwychwstanie przodków. Wiązał je z zakazem płacenia podatków, upadkiem rządów kolonialnych i śmiercią wszystkich Europejczyków. Doktryna tego kościoła stanowiła syntezę afrykańskiej adaptacji protestantyzmu z elementami walki z czarną magią oraz regułami etycznymi pochodzenia tradycyjnego [7].

***

Na podstawie powyższych, pobieżnych charakterystyk niektórych ze wspólnot, można zdiagnozować prawidłowości charakterystyczne dla synkretyzmu religijnego. Narzucanie, czy może „krzewienie” religii (niekoniecznie chrześcijańskiej) wśród ludzi, którzy posiadali wcześniej swoje wierzenia nierozerwalnie związane z ich życiem społecznym, zawsze uruchamia skomplikowany proces przemian. Zignorowane i zlekceważone wzory kultury nie dają o sobie zapomnieć – mimo, że poddane ciężkiej próbie, stanowią podstawę myślenia i pojmowania świata przez Afrykańczyków. Powodem istnienia wielkiej liczby kościołów synkretycznych jest trwałość tradycji. Afrykańczycy pragną stworzyć własne wartości, a nie ślepo przyjmować te narzucane im przez białych ludzi. Kolonializm, zagłada tradycyjnych kultur plemiennych, niepokoje społeczne oraz utrata równowagi związana z gwałtowną transformacją społeczeństw – to wszystko ma wpływ na dążenia separatystyczne i głęboką wiarę w „wyzwolenie” czarnej ludności, która znalazła podatny grunt właśnie w obrębie chrześcijaństwa afrykańskiego.

 


[1] Z. Majcher, Teologia afrykańska, „Seminare” 2006, nr 23, s. 55-77, http://seminare.pl/23/Majcher.pdf, 17.09.2010.

[2] Podział według: R. Ohly, Religie Afryki, w: Zarys dziejów religii, red.: J. Keller, W. Kotański, W. Tyloch, B. Kupis, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 1986, s. 190.

[3] Przedstawienie z konieczności bardzo skrótowe, szczegółowy opis wierzeń tradycyjnych według tego podziału: Zob. R. Ohly, Religie…, dz. cyt., s. 190-201.

[4] G.J. Kaczyński, Afro-chrześcijańskie wspólnoty religijne, w: W kręgu religii krajów pozaeuropejskich, red. A. Mrozek-Dumanowska, Książka i Wiedza, Warszawa 1985, s. 177.

[5] Charakterystyka afrykańskich kościołów separatystycznych, przeprowadzona w oparciu o następujące źródła:

1) R. Ohly, Religie…, dz. cyt., s. 211-216.

2) Z. Drozdowicz, Nowe religie afrykańskie (1), „Wiedza i życie”1998, nr 1, http://archiwum.wiz.pl/1998/98014300.asp, 20.10.2010.

[6] Zob. G.J. Kaczyński, Afro-chrześcijańskie…, dz. cyt., s. 182.

[7] Por. Grzegorz J. Kaczyński, Afro-chrześcijańskie…, dz. cyt., Por. tamże, s. 178-199.

Bibliografia:

Z Drozdowicz., Nowe religie afrykańskie (1), „Wiedza i życie” 1998, nr 1, http://archiwum.wiz.pl/1998/98014300.asp, 20.10.2010.

Z. Majcher, Teologia afrykańska, „Seminare” 2006, nr 23, http://seminare.pl/23/Majcher.pdf, 17.09.2010

W kręgu religii krajów pozaeuropejskich, red. A. Mrozek-Dumanowska, Książka i Wiedza, Warszawa 1985.

Zarys dziejów religii, red. J. Keller, W. Kotański, W. Tyloch, B. Kupis, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 1986.

Grafika: Pieter Brueghel the Elder (1526/1530–1569) [Public domain], via Wikimedia Commons

Magdalena Pospieszałowska   – absolwentka Kulturoznawstwa, specjalność Teoria i Historia Kultury. Członkini Koła Filozofii Kultury oraz Stowarzyszenia “Szatnia”. Prowadzi badania nad obcością w kontaktach międzykulturowych. Jej pasją jest antropologia oraz literatura.